Zielona energia podbija świat

odnawialne źródła energii © Newseria

Udostępnij:

Ostatnio jednym z najważniejszych, przewijających się tematów jest rozwój odnawialnych źródeł energii,  a tym samym przeciwdziałanie klimatycznym zmianom. Redukcja dwutlenku węgla nie jest już tylko przedmiotem dyskusji, ale czynnikiem determinującym politykę krajów zrzeszonych w krajach Unii Europejskiej. 

Autorzy opracowania wskazali, m.in. nasz kraj jako ten, który w niewystarczającym stopniu rozwija odnawialne źródła. - Polska, Republika Czeska, Rumunia i Bułgaria są nadal silnie uzależnione od energii węgla brunatnego i nie opracowały jeszcze planu, jak to zmienić. Jest to konieczne nie tylko po to, aby uwolnić Europę od tego surowca, ale też dlatego że wyższe ceny emisji dwutlenku węgla w 2019 r. miażdżyły ich ekonomię – skomentował Dave Jones z Sandbag. A jak to robią inni?

Szkocja eko niemal na sto procent

Przykładem kraju, który od lat skutecznie inwestuje w zieloną energię jest Szkocja, której miks energetyczny w 2020 r. będzie w całości oparty na OZE. Metamorfoza od węgla do zielonej energii przebiegła znacznie szybciej niż planowano. W 2015 r. stanowiła ona 59%, w 2017 – 68,1%, a w 2018 już 74,6%. Bardzo aktywnie w sprawie energii odnawialnej lobbuje rząd, który planuje, m.in. intensywny rozwój farm wiatrowych. W pełni na ekologiczne źródła stawiają także takie pozaeuropejskie kraje jak Paragwaj, czy Kongo.

Chiny i Indie sięgają po zielone zasoby


Odnawialne źródła energii to temat, do którego coraz większą uwagę przykładają także najbardziej zaludnione kraje, narażone na jeszcze poważniejsze problemy środowiskowe niż ich sąsiedzi. W Chinach w latach 2005-2018 procent wykorzystywania OZE wzrósł o 10,6% (z 16,1 do 26,7%). Władze azjatyckiego państwa zainwestowały w specjalne programy badawcze i technologiczne, które pozwoliły osiągnąć ten cel, ponad 3 miliardy juanów (434,66 mln USD). Niedawno przyjęły plan pięcioletni obejmujący lata 2021-2015, który zakłada zrównanie kosztów produkcji energii wiatrowej i fotowoltaiczną z tradycyjną. Rząd chce powoli także wycofywać się z dotacji dla OZE i pobudzać w ten sposób konkurencyjność między producentami.

W lutym 2020 Indie, które borykają się z ogromnym zanieczyszczeniem środowiska, przyjęły budżet, w którym na sektor energii i odnawialnych źródeł energii przeznaczyły ok. 3,8 mld dolarów. Dotychczas była to bardzo słabo rozwinięta gałąź, dlatego rządzący chcą go pobudzić. - W planach jest, m.in. rozbudowa infrastruktury (np. pomp solarnych), czy dekarbonizacja linii kolejowych. Szczególnie ważna jest ta druga sprawa. Pociągi to najpopularniejszy środek transportu w kraju – każdego dnia przewożą ponad 20 mln pasażerów, co pochłania potężne ilości energii. Dlatego też powstał pomysł, aby w sąsiedztwie torów montować instalacje zielonej energii i w ten sposób zmienić źródło zasilania – mówi Tomasz Żołyniak, prezes firmy Energia Polska.


TOP w kategorii




Australia w energetycznym rozkroku

Podejście do OZE po protestach mieszkańców próbuje zweryfikować również Australia, która dotąd prezentowała dwoiste spojrzenie na ten temat. Z jednej strony chwaliła się takimi programami jak Melbourne Renewable Energy Project (MREP), który zaspokaja zapotrzebowanie stolicy na energię z odnawialnych źródeł. Miasto kupuje ją z wybudowanej przez siebie i partnerów (instytucjonalnych oraz biznesowych) farmy wiatrowej o mocy 80 MW, stając się przykładem dla całego kraju. Z drugiej strony po masowych pożarach, które dotknęły kraj na początku 2020 r., premier Scott Morrison bagatelizował przyczynę w postaci zmian klimatycznych, emisji dwutlenku węgla oraz wydobycia węgla kamiennego. Paradoksalnie katastrofa ekologiczna zaczęła działać na niekorzyść tego nieekologicznego przemysłu. Z powodu ciężkich warunków pracy górników, którzy dusili się od pyłu pochodzącego z płonącej dżungli, wydobycie w kopalni NSWEC należącej do koncernu BHP spadło o 13%.

Google i Facebook: OZE to opłacalna innowacja!

W stronę OZE coraz częściej zwracają się nie tylko państwa, ale też ponadnarodowe korporacje. - Tacy giganci jak Google, Facebook, Amazon i Microsoft w ciągu zaledwie dwudziestu czterech miesięcy potroili zakup zielonej energii, zasilającej ich siedziby oraz centra danych. Według szacunków organizacji Bloomberg NEF (New Energy Finance) przez ostatnie 12 lat nabyli ilość przewyższającą moc energetyczną takich krajów jak Wietnam czy Polska. To prawie ¼ energii z odnawialnych źródeł sprzedanej wszystkim korporacjom na świecie – wyjaśnia Sebastian Biela, wiceprezes firmy Energia Polska.

Łącznie umowy na zakup OZE zwarło w 2019 r. 100 firm w 23 krajach, czyli o 40% więcej niż w 2018 r. Spółki nie poprzestają tylko na zakupach, ale coraz częściej same też inwestują w OZE. Google podpisało umowy o wartości ponad 2 mld dolarów na budowę nowej infrastruktury energetycznej, m.in. paneli słonecznych i turbin wiatrowych na 3 kontynentach.

- Zrównoważony rozwój był od początku jedną z podstawowych wartości Google. Przez lata ciężko pracowaliśmy, aby zmniejszyć ślad węglowy naszych operacji oraz wprowadzać zmiany w naszych łańcuchach dostaw. Podstawą naszych działań jest działań jest zaangażowanie w czystą energię. Od 2007 r. jesteśmy firmą neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla. W 2017 r. po raz pierwszy dopasowaliśmy nasze roczne zużycie energii elektrycznej do energii odnawialnej, w rezultacie stając się jej największym korporacyjnym nabywcą na świecie – napisał na firmowym blogu Sundar Pichai, prezes Googla.

Działania państw i firm pokazują, że nie ma już odwrotu od odnawialnych źródeł energii. Również przedstawiciele polskiego Ministerstwa Aktywów Państwowych podczas lutowego kongresu Powerpol deklarowali, że są gotowi przebudować sektor energetyczny, ale pod warunkiem pomocy finansowej ze strony Unii Europejskiej.

Źródło: Newseria

Udostępnij:

Drukuj





etA



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również