Kraje nie są przygotowane na cyberzagrożenia

cyberzagrożenia na świecie © pixabay-geralt

Udostępnij:

Wybory w coraz większym stopniu zależą od nowoczesnych technologii. Cyberataki stanowią coraz większe zagrożenie dla demokracji – mogą kształtować proces wyborczy czy osłabiać zaufanie obywateli. 

Raport The Global Expansion of AI Surveillance z Carnegie Endowment for International Peace wskazuje, że niemal połowa krajów na świecie planuje wdrożyć systemy nadzoru oparte na sztucznej inteligencji. Coraz więcej rządów wykorzystuje narzędzia SI do kontroli granic, zatrzymywania potencjalnych przestępców, monitorowania obywateli. Możliwości śledzenia obywateli jest coraz więcej, nie zawsze już potrzebne są do tego zgody na założenie oprogramowania szpiegującego. Rozwój technologii i wpływ social mediów na życie sprawiają, że za ich pomocą łatwiej też manipulować zachowaniem ludzi, wpływać na ich wybory – nie tylko w zakresie zakupów czy wyboru wakacyjnej destynacji, lecz także światopoglądowe.

Świat nie jest przygotowany 

Podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku hakerzy przeprowadzili atak na amerykański system wyborczy – w mediach społecznościowych radykalizowali wyborców, rozpowszechniali wprowadzające w błąd informacje. Korea Północna  rutynowo stosuje propagandę, prowadzi dziesiątki stron internetowych, w tym sieć społecznościową, przesyła fałszywe filmy wideo, które wzmacniają przekaz. Także Iran stosuje cyberataki w konfliktach z innymi krajami. Przykłady można mnożyć, a zagrożeniem są nie tylko obce wywiady, lecz także rządy demokratycznych krajów.


– Każdy kraj powinien chronić się przed manipulowaniem wynikami wyborów. Jeśli w obliczu cyberataków kraje nie podejmują właściwych środków, mogą zostać zaatakowane przez inne kraje lub partie, które mogą manipulować wynikami wyborów. Świat nie jest na to przygotowany i nadal nie robi tego, co należy, aby odpowiednio chronić swoje systemy polityczne – podkreśla Tamir Pardo, prezes Shizim, były szef Mossadu.

Ochrona sysytemów politycznych

Świadomość zagrożenia jest jednak coraz większa. W 2018 r. w Wielkiej Brytanii, przed wyborami lokalnymi, National Cyber ​​Security Center (NCSC) opublikował raport dla władz lokalnych ostrzegający przed manipulacjami ze strony osób, które mają na celu zysk finansowy lub przyczyny ideologiczne. Z kolei Komisja Europejska na początku 2018 roku zaproponowała szereg środków przeciwko dezinformacji i manipulacjom behawioralnym. Prace w ramach Grupy Współpracy NIS  zaowocowały zaś zestawem zaleceń i środków dla władz krajowych w celu ochrony przed fizycznymi cyberzagrożeniami, np. atakiem na struktury informatyczne. – Powinniśmy przekonać naszych polityków, że stosowanie cyberśrodków podczas wyborów jest zabronione. Ponadto musimy stworzyć porozumienie oparte na przepisach prawa i postanowieniach umownych, ponieważ nie wszystkie kwestie mogą być uregulowane przepisami. Wszystkie partie powinny zgodzić się co do tego, że stosowanie cyberśrodków jest zabronione, niezależnie od tego, czy działania są prowadzone z danego kraju czy z zagranicy. Takie porozumienia powinny zawrzeć wszystkie kraje świata, jednak to niestety wymaga czasu – przekonuje Tamir Pardo.


TOP w kategorii




Źródło: Newseria

Udostępnij:

Drukuj





etA



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również