Praca 4.0: w oderwaniu od czasu i przestrzeni

praca, laptop, pracownik © Pixabay - startupstockphotos

Udostępnij:

Praca zdalna Postępująca cyfryzacja daje możliwość wdrożenia bardziej elastycznych modeli zatrudnienia. Najczęściej pierwszym krokiem ku temu jest wprowadzenie nienormowanych godzin pracy, zaś kolejnym – tzw. praca zdalna wykonywana poza biurem. Efekt jest najczęściej pozytywny, gdyż model ten sprzyja większej produktywności. Jak jednak zapatrują się na to sami pracodawcy?

W erze cyfrowej komunikacji coraz więcej pracowników korzysta z możliwości pracy zdalnej w dogodnych dla siebie godzinach. Popularyzacja laptopów, smartfonów i innych urządzeń mobilnych sprawiła, że praca przestała być związana z konkretnym miejscem i czasem rozumianym jako zwyczajowe godziny pracy przedsiębiorstwa. Na służbowego e-maila można dziś odpowiedzieć, siedząc w pociągu, przy kawiarnianym stoliku czy na kanapie w domowym zaciszu. I można by przyklasnąć takiemu modelowi zatrudnienia, traktując go jako kolejny krok na drodze do realizacji koncepcji Pracy 4.0, gdyby nie obowiązujące w Polsce prawo pracy. Sięgając wieczorem po firmowego laptopa, naruszamy bowiem przepisy dotyczące obowiązkowej przerwy w pracy, które mówią, że między rozpoczęciem obowiązków zawodowych w danym dniu a ich podjęciem w dniu kolejnym muszą minąć co najmniej 24 godziny. Tego typu sztywne regulacje skutecznie zniechęcają polskich przedsiębiorców do wprowadzania elastycznych modeli zatrudnienia.



Praca w dogodnych godzinach
W erze cyfryzacji rozwój i wdrożenie nowych modeli zatrudnienia (w tym elastycznych godzin pracy i tzw. home office) stało się nie tylko możliwe, ale także pożądane. Jak pokazują badania stowarzyszeń pracodawców, większość pracowników pozytywnie odnosi się do tego trendu – mówi prof. Sascha Stowasser, dyrektor niemieckiego Instytutu Ergonomii Stosowanej. – Jesteśmy obecnie świadkami potrójnej zmiany: uelastycznienia czasu pracy, wyprowadzenia jej poza tradycyjnie rozumiane biura, a także będącej ich efektem zmiany kultury pracy przedsiębiorstw. W dobie Pracy 4.0 współpraca między pracodawcą a pracownikiem opiera się przede wszystkim na zaufaniu i dobrej wierze. Przeświadczenie, że pracownik wykonuje swoje obowiązki w zadeklarowanym czasie i miejscu, stanowi fundament obecnej zmiany.

Polskie przedsiębiorstwa mają jednak związane ręce: obecnie obowiązujące przepisy określające maksymalny wymiar czasu pracy oraz minimalną długość przerwy przed jej kontynuacją skutecznie ograniczają ich możliwości w zakresie uelastycznienia warunków zatrudnienia, nie przystając do dzisiejszych realiów. Tymczasem badania przeprowadzone za naszą zachodnią granicą pokazują, że większość (68,5%) pracowników popiera ideę przyznania pracodawcom możliwości samodzielnego ustalania godzin i warunków realizacji obowiązków zawodowych. Na popularności zyskuje też koncepcja elastycznych godzin pracy, zgodnie z którą pracownik sam może zdecydować, kiedy rozpoczyna i kończy dzień pracy. Taki model zatrudnienia przynosi korzyści zarówno przedsiębiorstwom, jak i zatrudnionym w nich pracownikom: dla firm oznacza wzrost produktywności wynikający z eliminacji nieproduktywnych godzin pracy, zaś dla personelu – możliwość realizacji obowiązków wtedy, gdy rzeczywiście jest coś do zrobienia.

Dla przedsiębiorców znaczenie ma przecież nie liczba przepracowanych godzin, ale efekt pracy – mówi Sascha Stowasser.

Samodzielne ustalanie godzin pracy pozwala pracownikom na zachowanie równowagi między życiem prywatnym i zawodowym. Co więcej, przejęcie odpowiedzialności za wykonywaną pracę sprzyja kształtowaniu pozytywnego nastawienia do obowiązków zawodowych, a także zwiększa motywację i poziom zadowolenia z pracy. Nic więc dziwnego, że mimo braku stosownych regulacji prawnych duża część przedsiębiorstw w Polsce do pewnego stopnia uelastyczniła swoje godziny pracy, oferując pracownikom możliwość łączenia życia prywatnego z zawodowym. Niektóre z nich stosują także indywidualne rozwiązania wprowadzane w porozumieniu z personelem, w tym np. przedszkola zakładowe. To zaś powoduje, że pracownicy już dziś dysponują relatywnie dużą swobodą w kształtowaniu swoich godzin pracy.



Biuro w domowym zaciszu
Powszechna dostępność Internetu oraz cyfrowych urządzeń mobilnych, takich jak laptopy, tablety czy smartfony, powoduje, że na znaczeniu zyskuje praca zdalna, popularna zwłaszcza na tych stanowiskach, które nie wymagają obecności w konkretnym miejscu. W modelu tym pracownicy – zamiast codziennie meldować się w biurze – mogą sami zdecydować, gdzie będą wykonywać swoje obowiązki zawodowe, a ich efektywność rozliczana jest wyłącznie na podstawie wyników pracy.

Już dziś 2/3 niemieckich przedsiębiorstw deklaruje, że oferuje swoim pracownikom możliwość pracy zdalnej lub tzw. home office. Jak szacują jednak sami pracodawcy, jedynie 15% stanowisk spełnia warunki umożliwiające stosowanie wobec nich elastycznych form zatrudnienia.

Co ciekawe, wyliczenia te odbiegają od tego, co deklarują sami pracownicy: 20% ankietowanych twierdzi bowiem, że już dziś część swoich obowiązków zawodowych realizuje poza zakładem pracy. Jednocześnie jednak jedynie 39% pracowników, którzy nie mają takiej możliwości, deklaruje zainteresowanie tą formą zatrudnienia. Dlatego eksperci prognozują, że także w przyszłości praca zdalna nie będzie zjawiskiem powszechnym, a większość czynności zawodowych nadal wykonywanych będzie w miejscu zatrudnienia.

Dostępność 24/7
Osoby pracujące w elastycznym wymiarze godzin muszą się jednak liczyć z tym, że taka forma zatrudnienia wymaga dostępności także poza tradycyjnymi godzinami pracy przedsiębiorstwa. Jak wynika z przeprowadzonych ankiet, większość pracowników akceptuje ten fakt. 70% z nich deklaruje, że jest z reguły dostępna także poza godzinami pracy, a jedynie 2% przyznaje, że zmusza ich do tego sam pracodawca.

Jednocześnie 89% ankietowanych twierdzi, że ich kontakt z przełożonym ogranicza się do maksymalnie jednej rozmowy w miesiącu – nieco częściej kontaktują się oni z kolegami z pracy. Dla żadnej ze stron nie stanowi to jednak istotnego problemu. Akceptacja nowego modelu współpracy wynika w dużej mierze z liberalizacji warunków samego zatrudnienia: ponad połowa ankietowanych twierdzi, że może bez problemu załatwiać w biurze także sprawy prywatne.

Współpraca oparta na zaufaniu
Podstawowym warunkiem sukcesu nowych, elastycznych modeli pracy jest dobrze zorganizowana, udana współpraca między pracodawcą a pracownikiem. Zarówno w opinii personelu, jak i kierownictwa kluczem do sukcesu są w tym przypadku kompetencje samego pracownika, takie jak umiejętność komunikacji, otwartość, obowiązkowość, samodyscyplina, a także zdolność do zarządzania pracą innych na odległość. Elastyczne warunki pracy prowadzą automatycznie do zmiany relacji oraz modelu współpracy na linii pracodawca-pracownik. Ten ostatni nie podlega już bowiem bezpośredniej kontroli przełożonego, lecz sam może zdecydować, kiedy i gdzie chce realizować swoje zadania.

Możliwość pracy w różnych miejscach i w dowolnym czasie niesie ze sobą równocześnie większą odpowiedzialność pracownika za swoje własne bezpieczeństwo. W takim elastycznym modelu zatrudnienia warunki pracy pracownika pozostają poza bezpośrednią kontrolą pracodawcy – wyjaśnia Sascha Stowasser. – Zarówno personel, jak i kierownictwo przedsiębiorstwa muszą oswoić się z nowym modelem relacji Budowanie zaufania i udanej kooperacji wymaga także dysponowania odpowiednimi kompetencjami społecznymi i komunikacyjnymi. Dlatego obie strony powinny zostać przeszkolone w tym zakresie, a następnie konsekwentnie stosować zdobytą wiedzę we wzajemnych kontaktach.

+++

Zalety pracy zdalnej:
• większa swoboda i suwerenność w kształtowaniu godziny pracy,
• większa równowaga między życiem prywatnym a zawodowym,
• wyższa koncentracja na skutek braku czynników rozpraszających,
• wyższa efektywność pracy,
• oszczędność czasu przez rezygnację z dojazdów.

Udostępnij:

Drukuj



Sariana Kunze




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również