Inteligentne okulary nie są już nowością. Na rynku pojawia się ich coraz więcej – potrafią rozpoznawać twarze, ocenią stan zdrowia, pomogą w nawigacji, a te stosowane w przemyśle i produkcji wyświetlą przed oczami użytkownika instrukcje obsługi. Google Glass zapoczątkowały erę okularów wykorzystujących technologię rozszerzonej rzeczywistości. Okulary Norm Glasses to inteligentny produkt zamknięty w formie zwyczajnych okularów przeciwsłonecznych, wyposażony w minikomputer oraz ekran, który wyświetla informacje w polu widzenia użytkownika.

Wszystkie kolejne projekty to okulary o jeszcze większych możliwościach. W Intel Vaunt informacje rzucane są na siatkówkę za pomocą lasera, a okulary Daqri nakładają wirtualny obraz na szkła. Pojawiają się już także okulary zintegrowane z asystentką głosową Amazona. Inteligentne okulary pomagają też młodym matkom, np. podczas karmienia dziecka odpowiadają na pytania dotyczące laktacji. Norm Glasses łączy zaś kilka możliwości w jednych okularach.

Norm Glasses to minikomputer. Ma wbudowany procesor, pamięć, jest wyposażony w głośniki i mikrofon, a do tego pozwala wyświetlić obraz przed oczami użytkownika. Dzięki okularom można odbierać połączenia, odpowiadać na wiadomości tekstowe, sprawdzić ceny akcji czy nawet zamówić taksówkę. Wszystko to niemal bez użycia rąk. Dodatkowo okulary wyposażone w kamerę pozwolą prowadzić transmisje na żywo, a nawet zeskanują kody kreskowe. Co przy tym istotne, wyglądają jak zwykłe okulary przeciwsłoneczne.

Rynek inteligentnych okularów w latach 2018–2022 będzie rósł w tempie blisko 43 proc. średniorocznie, wynika z prognoz firmy badawczej Research and Markets.

 

Źródło: Newseria