Na zwiększenie innowacyjności wskazuje tylko 23% firm. Istnieje bowiem szereg przeszkód, które w takich obszarach jak strategia, łańcuch dostaw, talenty i inwestycje, hamują firmy w drodze do pełnej transformacji cyfrowej. Podobne problemy mogą występować również w Polsce. Aby je zidentyfikować Deloitte rozpoczął właśnie polską edycję badania poświęconego Przemysłowi 4.0.

Globalne badanie firmy doradczej Deloitte zostało przeprowadzone wśród 361 przedstawicieli kadry kierowniczej z jedenastu krajów obu Ameryk, Azji i Europy. Genezą Przemysłu 4.0 jest dalsze poszukiwanie usprawnień, by jeszcze efektywniej wytwarzać wartość. Po maszynie parowej, elektryfikacji, digitalizacji wchodzimy w kolejną fazę rozwoju, opartą na wychwytywaniu informacji z różnych źródeł, np. czujników lub maszyn, ich analizowaniu oraz podejmowaniu decyzji o ewentualnych zmianach w oparciu o uzyskane wyniki. Dlatego w swoim badaniu eksperci Deloitte skupili się przede wszystkim na przedstawicielach sektora produkcyjnego, branży energetycznej, przemyśle naftowym i gazowym oraz wydobywczym. W centrum ich zainteresowania znalazły się inwestycje w transformację cyfrową, czyli to, w jaki sposób i gdzie firmy lokują kapitał oraz przed jakimi wyzwaniami stoją.

– Przemysł 4.0 to wciąż stosunkowo nowy temat dla naszego rynku. Widzimy, że firmy w Polsce myślą w tym kontekście bardziej o zwiększeniu efektywności, niż o innowacjach sensu stricto. Można więc przyjąć, że nadal znajdujemy się w trakcie trzeciej rewolucji przemysłowej, czyli czerpiemy korzyści z automatyzacji i komputeryzacji. Chcemy jednak to potwierdzić w polskiej edycji badania i zdiagnozować potencjalne bariery na drodze do pełnej transformacji cyfrowej – mówi Irena Pichola, partner, lider zespołu energii, zrównoważonego rozwoju i analiz ekonomicznych Deloitte.

Plany kontra działania

Technologie Przemysłu 4.0 wykorzystują informację pozyskaną z wielu źródeł, zarówno fizycznych jak i cyfrowych. Jest to możliwe dzięki wykładniczemu rozwojowi takich narzędzi, jak: Internet Rzeczy (IoT), analityka big data, wytwarzanie przyrostowe, robotyka, wysokowydajne techniki obliczeniowe, sztuczna inteligencja i technologie kognitywne, zaawansowane materiały i rozszerzona rzeczywistość.

Przeprowadzone badanie Deloitte wskazuje na mieszankę entuzjazmu i ambitnych planów dotyczących transformacji cyfrowej.

– Rewolucja przemysłowa jednych porywa, innych pozostawia daleko w tyle. Mimo, iż kadry kierownicze mają w planach duże inwestycje i zdają sobie sprawę z czekających ich zmian, to wciąż nie podejmują konkretnych i będących częścią większej strategii działań. To w konsekwencji może sprawić, że nie będą w stanie czerpać ze wszystkich możliwości rewolucji przemysłowej, tracąc swoją konkurencyjność i pozostając w tyle, za „fabrykami przyszłości” – mówi Michał Pieprzny, partner, lider zespołu strategii cyfrowych i transformacji, Deloitte.

Przejawy technologicznej rewolucji są widoczne w niemal każdej organizacji. Jak jednak wynika z raportu Deloitte, towarzyszą im paradoksy w czterech kluczowych obszarach.

Paradoks strategii

Niemal wszyscy respondenci (94%) deklarują, że transformacja cyfrowa jest strategicznym priorytetem dla ich przedsiębiorstwa. Jednak tylko 68% uważa, że technologie mają kluczowe znaczenie dla utrzymania rentowności ich organizacji. Mimo, że transformacja cyfrowa przynosi oszczędność czasu i kosztów, to liderzy nie przekładają ich na wyższe zyski przedsiębiorstw. Jednocześnie przyznają, że choć więcej inwestują w technologie, to mniejsze środki przeznaczą na badania i rozwój. Według autorów raportu wprowadzane w firmach usprawnienia technologiczne mają na celu raczej zabezpieczenie działalności i utrzymanie obecnej pozycji, niż rozwój nowych modeli biznesowych i produktów. Niektórzy liderzy mogą jednak mieć trudności z nadążaniem za szybkim tempem przemian technologicznych. Jako jeden z powodów wskazali niedobór odpowiednio przygotowanej kadry – aż 35% badanych menedżerów na pytanie o najważniejsze wyzwania organizacyjne, wskazała znalezienie, szkolenie i zatrzymanie w firmie odpowiednich fachowców.

Paradoks talentów

W tym miejscu eksperci Deloitte podkreślają kolejną interesującą sprzeczność. Z jednej strony, kadra kierownicza w walce o talenty widzi największe wyzwanie, a z drugiej 85% ankietowanych deklaruje, że już dysponuje specjalistami z odpowiednimi kwalifikacjami do wspierania transformacji cyfrowej. Tylko 15% pytanych odpowiedziało, że widzi konieczność całkowitej wymiany zespołu ekspertów lub uzupełnienia ich umiejętności.

– Paradoks talentów ujawnia ciekawą zależność. Bardziej zadowoleni z pracowników są menedżerowie z organizacji, które są liderami we wdrażaniu technologii. Dbają oni i inwestują w rozwój kadr oraz wspierają ich pracę nowoczesnymi narzędziami i aplikacjami. Przekonanie, że posiadają odpowiedni zespół specjalistów, w tej grupie, wyraziło aż 92% badanych. Brak wystarczająco przygotowanych pracowników deklarują z kolei respondenci, którzy z technologiami mają niewielki kontakt. Możliwe więc, że w tej grupie menedżerowie postrzegają technologię i stopień jej trudności przez pryzmat własnych umiejętności i doświadczeń – mówi Julia Patorska, lider zespołu analiz ekonomicznych, Deloitte.

Paradoks łańcucha dostaw

Dzięki zaawansowanym technologiom łańcuchy dostaw stały się bardziej globalne i złożone. Stanowią priorytetowy element przedsiębiorstwa, umożliwiający bardziej świadome podejmowanie decyzji i bardziej elastyczną organizację. Na łańcuch dostaw jako główny obszar przyszłych inwestycji wskazało 62% przedstawicieli kadry kierowniczej. Jednak tylko dla około jednej trzeciej respondentów (34%) stanowi on siłę napędową innowacji, a mniej niż jedna czwarta (22%) przyznaje dyrektorom ds. łańcucha dostaw kluczową rolę przy podejmowaniu decyzji dotyczących transformacji cyfrowej.

– Chief Supply Chain Officer to stosunkowo nowa rola w przedsiębiorstwie, dlatego jego pozycja może nie być tak ugruntowana i doceniana jak w przypadku innych menedżerów. Ale może to być również część jeszcze większego paradoksu. CSCO, będący w firmie najbliżej wdrażania technologii cyfrowych, są w znacznie mniejszym stopniu angażowani w proces podejmowania decyzji inwestycyjnych – mówi Michał Pieprzny.

Paradoks innowacji

Z analizy ekspertów Deloitte wynika, że tym co najczęściej napędza firmy (50%) do wdrażania innowacyjnych rozwiązań i zaawansowanych technologii, jest szybsze osiąganie obecnych celów, czyli usprawnienie dotychczasowych procesów. Zwiększenie innowacyjności organizacji jest celem jedynie dla 23% biorących udział w badaniu. Zaawansowane technologie są więc przede wszystkim stosowane do podniesienia produktywności, a więc nie wykorzystują w pełni ich możliwości. Takie działanie ma sens w fazie testowej, kiedy firma zakłada budowanie fundamentów pod transformację cyfrową oraz przygotowuje i szkoli kadrę. Przychodzi jednak moment, kiedy trzeba wyjść poza myślenie krótkoterminowe i spojrzeć szerzej na możliwości wykorzystania zachodzących zmian, by nie stracić swojej przewagi konkurencyjnej.

Pętla fizyczno-cyfrowa

Zjawiskiem charakterystycznym dla Przemysłu 4.0 jest ciągła digitalizacja danych pochodzących z fizycznego świata, ich agregacja, analiza, a ostatecznie przełożenie na decyzje – co zostało określone w raporcie jako pętla fizyczno-cyfrowa. Z badania Deloitte wynika, że 90% firm zbiera dane ze świata fizycznego, ale tylko 70% dokonuje ich analizy. Jeszcze mniej, bo jedynie 54% na podstawie zebranych informacji podejmuje decyzje w czasie rzeczywistym.

– Doskonałym przykładem przerwania pętli na ostatnim, najważniejszym etapie, jest podejście części przedsiębiorstw do utrzymania majątku trwałego. Choć stopień opomiarowania ich urządzeń jest z roku na rok coraz wyższy, tworzone są bardziej złożone raporty i zestawienia, to wnioski z ich analizy nie znajdują odpowiedniego odzwierciedlenia w procesie decyzyjnym – ustępując miejsca utartym przez lata schematom postępowania. Spółki świadomie inwestujące w cyfrową transformację muszą jednak dołożyć wszelkich starań, aby utrzymać ciągłość pętli fizyczno-cyfrowej – mówi Łukasz Kuszyński, ekspert w zespole energii, zrównoważonego rozwoju i analiz ekonomicznych Deloitte.

 

Źródło: Deloitte