Lądownik wylądował na powierzchni Czerwonej Planety 26 listopada i natychmiast wysłał sygnały na ziemię. Oznacza to, że jego panele słoneczne są otwarte i zbierają światło słoneczne na marsjańskiej powierzchni.

Dwie baterie słoneczne InSight mają szerokość 7 stóp (2,2 metra); kiedy są otwarte, cały lądownik jest mniej więcej wielkości dużego kabrioletu z lat 60. XX wieku. Mars ma słabsze światło słoneczne niż Ziemia, ponieważ znajduje się znacznie dalej od Słońca. Ale lądownik nie potrzebuje wiele do działania: panele zapewniają od 600 do 700 watów w pogodny dzień, wystarczający do zasilenia domowego blendera i wiele do utrzymania instrumentów prowadzących naukę na Czerwonej Planecie. Nawet gdy pył zakrywa panele - co może być częstym zjawiskiem na Marsie - powinny one być w stanie zapewnić co najmniej 200 do 300 watów. 

InSight Lander z rozmieszczonymi panelami słonecznymi

Panele są wzorowane na modelach stosowanych w NASA Phoenix Mars Lander, chociaż InSight są nieco większe, aby zapewnić większą moc wyjściową i zwiększyć ich wytrzymałość konstrukcyjną. Zmiany te były niezbędne do wsparcia operacji przez jeden pełny rok Marsa (dwa lata ziemskie).

W nadchodzących dniach zespół misji wydzieli robotyczne ramię InSight i użyje dołączonej kamery, która zrobi zdjęcia powierzchni, aby inżynierowie mogli zdecydować, gdzie umieścić instrumenty naukowe statku kosmicznego. Zanim te instrumenty zostaną w pełni wdrożone i odeślą dane, upłyną dwa do trzech miesięcy.

W międzyczasie InSight użyje swoich czujników pogodowych i magnetometru, aby odczyty z miejsca lądowania w Elysium Planitia - jej nowym domu na Marsie.

InSight jest częścią programu NASA Discovery, zarządzanego przez agencję Marshall Space Flight Center w Huntsville w stanie Alabama. Wśród europejskich partnerów jest również Centrum Badań Kosmicznych (CBK) Polskiej Akademii Nauk i Astroniki w Polsce.

 

Źródło: NASA