Według Ministerstwa Energii w roku 2020 OZE mogą stanowić 13,7 GW mocy i generować 35,4 TWh energii elektrycznej. Ich udział w wytwarzaniu energii elektrycznej będzie wzrastać do poziomu przynajmniej 27% w 2030 r.

Nowe moce twórcze

Jak informował Mariusz Radziszewski z departamentu energii odnawialnej i rozproszonej w Ministerstwie Energii podczas spotkania zorganizowanego przez DNB Bank, jeszcze w tym roku na aukcjach może zostać zakupiona energia elektryczna pozwalająca na utworzenie ponad 3,4 GW nowych mocy wytwórczych w sektorze energetyki odnawialnej. Ok. 2,5 GW ma pochodzić z farm wiatrowych, a około 750 MW - z farm słonecznych. Potencjał tych ostatnich ma wzrosnąć z 0,1 GW do ok. 1,35 GW. – Liczby te są znaczące i wśród inwestorów widać coraz większy optymizm. Pamiętajmy, że jeszcze dwa, trzy lata temu rynek OZE w Polsce znajdował się w zapaści, zarówno regulacyjnej, jak i faktycznej, a jego przyszłość stała pod wielką niewiadomą – mówi Piotr Biernacki, dyrektor departamentu finansowania strukturyzowanego i projektowego DNB Bank.

Dobre otoczenie dla inwestycji to klucz do sukcesu

Rozwój energii odnawialnej w dużej mierze zależy od sprawnych rozwiązań regulacyjnych. Inwestorzy czekają na kolejną nowelizację ustawy o OZE, która ma szansę wejść w życie latem tego roku i zmiany w przepisach odnośnie pozwoleń na budowę i obowiązującej „zasady 10H” – czyli zakazu budowy farm wiatrowych w odległości od zabudowań i terenów chronionych nie mniejszej niż 10-krotność wysokości turbiny. Potencjał energii odnawialnej jest tak duży, że mimo trudności i ostatnio słabszej koniunktury inwestycji przybywa.

Nie tylko aukcje

Inwestorzy z branży odnawialnych źródeł energii z niecierpliwością czekają na kolejne aukcje. W tym roku można się spodziewać jednej, choć jej dokładny termin nie jest jeszcze znany. Dlatego podczas spotkania zorganizowanego przez DNB Bank Polska, mowa była także o alternatywnych rozwiązaniach. Eksperci argumentowali, że aukcje to nie jedyna forma sprzedaży energii ze źródeł odnawialnych. W miarę jak spada koszt technologii OZE zapotrzebowanie na wsparcie państwa będzie malało aż do osiągnięcia punktu grid parity. Jednak nawet wtedy istotne będzie zabezpieczenie długoterminowego poziomu ceny, które sektor prywatny oferuje w postaci PPA – zawieranego albo z firmami zajmującymi się profesjonalnie handlem energią albo bezpośrednio z odbiorcami końcowymi (corporate PPA). – Oczywiście możliwa jest też sprzedaż energii po cenach rynkowych, ale w długim terminie jest to ryzykowna strategia, biorąc pod uwagę fakt, że wraz ze wzrostem udziału OZE w miksie energetycznym oraz czekającą polski system energetyczny transformacją, może się okazać, że ceny w długim horyzoncie okażą się niższe niż zakładane przez inwestora w momencie podejmowanie decyzji o realizacji projektu – wyjaśnia Piotr Biernacki. Przedstawiciele rynku są zgodni – rynek PPA w Polsce dopiero się rozwija, potencjał jest duży i należy go wykorzystać.

Źródło: DNB Bank Polska