Nowa generacja telefonów komórkowych 5G ma nie tylko zapewnić szybki mobilny Internet, ale także umożliwić niezawodną komunikację między sieciowymi robotami przemysłowymi. Podstawowym warunkiem tego są sieci danych o najwyższej możliwej szybkości transmisji. W teście pomiędzy Monachium i Ratyzboną, operator sieci M-Net oraz firma telekomunikacyjna Nokia otrzymali, po raz pierwszy na świecie, transfer danych na poziomie 500 gigabitów na sekundę na jednej długości fali w warunkach rzeczywistych przez kabel światłowodowy.

Kable światłowodowe składają się z tysięcy włókien. Każda z nich przesyła dane w postaci impulsów świetlnych w zakresie podczerwieni. Zdolność transmisji włókna jest również tak wysoka, ponieważ nie całe spektrum światła jest używane dla pojedynczego sygnału. Każdy sygnał wykorzystuje tylko jedną długość fali naraz, dzieląc każde włókno na więcej niż 100 kanałów. Daje to łączną moc transmisji większą niż 50 terabitów na sekundę przy szybkości transmisji danych 500 gigabitów na sekundę na każdą długość fali. Nokia i M-Net twierdzą nawet , że osiągają 600 gigabitów na sekundę na każdą długość fali na krótszych dystansach i łączną przepustowość 76,8 terabajtów na sekundę.

Nawet w przypadku kabla światłowodowego takie szybkości transmisji danych można osiągnąć tylko przy zastosowaniu właściwej technologii transmisji. Tutaj wchodzi w grę PCS - proces, który około pięć lat temu  został wynaleziony na Wydziale Elektrotechniki i Informatyki TUM. Ta metoda wykorzystuje rachunek prawdopodobieństwa, aby użyć najlepszego możliwego stosunku szybkości transmisji, niezawodności i wymaganej energii dla każdego sygnału. Ponadto zawiera korektę błędu, dzięki której można uzyskać jeszcze wyższe szybkości transmisji danych. 

 

Źródło: TUM