Największy potencjał dla rozwoju robotyki przemysłowej tkwi w tych gałęziach przemysłu, gdzie koszty wytwarzania rosną najszybciej – a więc w przemyśle motoryzacyjnym, metalowym, maszynowym czy branży przetwórstwa gumy i tworzyw sztucznych. Jednak z uwagi na to, że produkcja przemysłowa musi mierzyć się dziś z nowymi wyzwaniami, zarówno w zakresie norm produkcji, wymogów BHP, ekologii, jak i nowych oczekiwań konsumentów, należy spodziewać się, że roboty zaczną upowszechniać się także w sektorach, które dotychczas bazowały na klasycznych modelach produkcji i pracy ludzkich rąk. Według ekspertów firmy Fanuc duże możliwości kryją się w przemyśle spożywczym, branży FMCG, sektorze medycznym czy farmaceutycznym, a także szeroko rozumianej branży intralogistyki. Tu wzrosty liczby stanowisk zrobotyzowanych powinny być najbardziej znaczące. Osobiście na polskim rynku najdynamiczniejszych wzrostów sprzedaży robotów w najbliższym czasie spodziewam się w branży spożywczej.

Jeśli chodzi o rodzaj aplikacji zrobotyzowanych w Polsce, podobnie jak i na świecie, największym zainteresowaniem producentów cieszą się roboty FANUC dedykowane do zadań potocznie zwanych „handlingiem", czyli do przenoszenia, przekładania, obsługi produktów. Tego rodzaju aplikacje zrobotyzowane występują we wszystkich branżach, na każdym etapie produkcji. Producenci chętnie zamawiają u nas również roboty montażowe, spawalnicze oraz roboty dedykowane do aplikacji pakowania i paletyzacji. W przyszłości spodziewamy się wzrostu zainteresowania robotami z opcjami inteligentnymi typu system wizyjny czy czujnik siły, w które mogą być wyposażone wszystkie roboty marki Fanuc. Tego typu funkcje zwiększają inteligencję robota, a w efekcie sprawiają, że może on działać bardziej autonomicznie i w szerszym zakresie, wpływając na ogólny wzrost wydajności produkcji.