Zmiany w tym obszarze w ostatnich latach są zauważalne. Z pewnością zmienia się wzornictwo – dotychczas urządzenia w wykonaniu przeciwwybuchowym były dość toporne i wyróżniały się in minus na tle popularnych, standardowych odpowiedników. Taki stan rzeczy uległ znaczącej poprawie.

Pojawiają się także konstrukcje przeznaczone do pracy w bardzo trudnych warunkach, np. w bardzo niskiej temperaturze. Opracowanie obudowy odpornej na uszkodzenia mechaniczne w temperaturze rzędu minus kilkudziesięciu stopni Celsjusza jest nie lada wyzwaniem (m.in. ze względu na wykonywane w procesie certyfikacji testy udarowe) i wymaga łączenia nawet kilku różnych materiałów w technologii "sandwich".

Zmiany zachodzą także w sposobie uszczelniania wyłączników czy czujników, bowiem coraz powszechniejsze jest stosowanie bardzo trwałych i wygodnych z punktu widzenia użytkownika uszczelek wtryskiwanych. Pozwala to na osiągnięcie wysokiego stopnia ochrony, aż do IP69K.

Pojawiły się także na rynku rozwiązania dość rewolucyjne – m.in. wyłączniki krańcowe, kasety sterownicze i czujniki w wykonaniu radiowym. Oprócz łatwości i elastyczności wdrożenia, rozwiązania bezprzewodowe pozwalają na radykalne ograniczenie bardzo drogiego okablowania Ex, a także umożliwiają szybką modyfikację lub rozbudowę systemów sterowania. Warto zwrócić również uwagę na fakt, że także w przypadku urządzeń Ex mamy coraz częściej do czynienia z wykorzystaniem technologii RFID.

O ile droższe są produkty z certyfikatem ATEX od standardowych produktów?

Trudno jest precyzyjnie oszacować różnice cenowe między standardowymi urządzeniami a ich odpowiednikami z certyfikatem ATEX. Jest to zależne od rodzaju urządzeń, jak też od polityki poszczególnych producentów. Można bardzo ogólnie przyjąć, że w przypadku wersji przeznaczonych do pracy w strefach Ex 0, 1 i 21 (a więc tam, gdzie zagrożenie wybuchem gazów i/lub pyłów jest znaczące), trzeba się liczyć z cenami nawet pięcio-, sześciokrotnie wyższymi od cen produktów standardowych. Różnica jest więc bardzo duża. Nieco inaczej sytuacja ma się z bardzo popularnymi urządzeniami przeznaczonymi do pracy w strefach Ex 21 i 22 (wykonania 3D/3G). W tym przypadku nie jest konieczne przeprowadzanie pełnych badań certyfikacyjnych, wystarczająca jest deklaracja producenta. Ceny są tutaj zwykle o 50 do 100% wyższe od wersji standardowych.

Pamiętać jednak należy, że takie urządzenia nie mogą być stosowane w strefach Ex 1 i 21, więc ich wykorzystanie jest ograniczone. Ponadto niektórzy producenci zamieszczają w dokumentacji oferowanych urządzeń 3D/3G dodatkowe zastrzeżenia, np. dotyczące odporności na uszkodzenia mechaniczne. Zwykle oznacza to, że producent nie przeprowadził testów udarowych, przez co konieczne jest obudowanie urządzenia dodatkową osłoną zabezpieczającą.