Architektura vRAN stanowi spore wyzwanie z uwagi na wysokie wymagania techniczne powiązane z bezprzewodową transmisją sygnałów, jak np. przetwarzanie w czasie rzeczywistym. Wydajność sieci RAN jest tu krytyczna – w sposób widoczny i odczuwalny wpływa na doświadczenia klienta. Po wielu testach koncepcyjnych, laboratoryjnych i polowych, technologia vRAN staje się wystarczająco dojrzała, by przejść do produkcji.

Będąc jedną z głównych przyczyn dezagregacji sektora przemysłowego, technologia vRAN wytycza ścieżkę ku zwiększeniu ilości wdrożeń niezależnych od dostawcy. Jednakże standardowe interfejsy są niezbędne, by umożliwić operatorom w pełni kompilować i dostosowywać elementy technologii od różnych, wybranych przez siebie dostawców. Wypracowania standaryzacji możemy spodziewać się pod koniec 2019 r.

W tym roku najprawdopodobniej będziemy świadkami pierwszych komercyjnych wdrożeń technologii vRAN z funkcjonalnym podziałem stacji bazowych LTE (4G). Funkcjonalność BBU (Base Band Unit) przeniesiona zostanie do chmury brzegowej i ulegnie wirtualizacji. Ze zwiększoną mocą obliczeniową scentralizowanych BBU i podziałem funkcjonalności, operatorzy mogą zacząć czerpać korzyści z rozwoju, na przykład uzyskując oszczędności w obszarze wydatków inwestycyjnych i kosztów utrzymania produktu.

Co więcej, w zakresie operacyjnym i spektrum wydajności również będą odnotowywane pozytywne zmiany. Wreszcie powstanie również więcej zaawansowanych technik zarządzania wydajnością. Centra danych typu Edge będą obciążane w różny sposób, a powiązane z sieciami vRAN wirtualne jednostki BBU można uznać za potencjalne obciążenie.

 

Źródło: Red Hat