Jak donoszą zagraniczne media, na Paradise Road w Las Vegas Tesla Model S staranowała robota marki Promobot. Zarówno samochód, jak i robot poruszały się samodzielnie, bez udziału człowieka. Wprawdzie w Tesli za kierownicą siedział kierowca, ale jak później tłumaczył, ponieważ na drodze było pusto, włączył tryb autonomicznej jazdy. Nagle przed samochodem pojawił się Promobot i było już za późno na reakcję. Również Tesla nie zdołała odpowiednio zareagować, by uniknąć kolizji, i uderzyła w robota z pełną prędkością (ok. 50 km/h).

Jak wynika z późniejszych ustaleń, Promobot był jednym z kilku, który miał być prezentowany podczas wystawy. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego zboczył z obranej trasy i chciał dostać się na teren targowy przez parking (być może wybrał drogę na skróty). Jak podają przedstawiciele firmy Promobot, uszkodzenia robota V4 są na tyle poważne, że nie nadaje się on już do naprawy.

Promobot V4 to robot, który potrafi komunikować się z ludźmi, rozpoznaje twarze swoich rozmówców, a także jest w stanie poruszać się samodzielnie, omijając przeszkody na swojej drodze. Często jest wykorzystywany na różnego rodzaju przyjęciach, gdzie może pełnić rolę kelnera, hostessa czy np. recepcjonista.

Wypadki z udziałem samochodów autonomicznych, w tym w głównej roli marki Tesla, to nie pierwszyzna. Jednak ten wypadek jest chyba pierwszym tego typu zdarzeniem drogowym, w którym doszło do kolizji dwóch samojeżdżących urządzeń na publicznej drodze. Czy to wpłynie w jakikolwiek sposób na wstrzymanie postępu prac nad autonomicznymi pojazdami? Szczerze w to wątpimy. Mamy jednak nadzieję, że ich producenci poświęcą jeszcze więcej uwagi na kwestie bezpieczeństwa.

Źródło: Promobot