Chiny są jednym z liderów w rozwoju technologii rozpoznawania twarzy. Rozwiązania, które do niedawna funkcjonowały wyłącznie w ograniczonym zakresie, teraz zaczynają się upowszechniać na masową skalę. Najlepiej widać to na przykładzie inteligentnego systemu monitoringu, który wykorzystywany jest przez policjantów do zautomatyzowanego wykrywania przestępców.

Technologia daje duże możliwości

– Nowe technologie najbardziej dynamicznie wdrażane są i rozwijane w Chinach. Wynika to z ich dostępności i kosztów wdrożenia, które są tam niższe niż w Europie czy w Stanach Zjednoczonych. Azja kocha smartfony, w związku z tym wszelkiego rodzaju rozwiązania, które oparte są czy realizowane przy ich wykorzystaniu, znajdują tam natychmiastowe zastosowanie. Z rzeczy unikatowych, które dzisiaj nie znajdują jeszcze takiego szerokiego zastosowania np. w Europie czy w Stanach, warto wspomnieć o identyfikacji biometrycznej – mówi Marek Kwiatkowski, dyrektor działu digital w Sescom.

Potencjał technologii biometrycznych dostrzegł także chiński holding Alibaba Group oraz firma Tencent. Zaprojektowały platformy płatności mobilnych Alipay oraz WeChat Pay, które umożliwiają autoryzowanie transakcji za pośrednictwem algorytmów rozpoznawania twarzy. Zakres wykorzystania tych aplikacji jest jednak znacznie szerszy – oprócz realizacji płatności w sklepach internetowych mogą być wykorzystane także do rezerwowania biletów na wydarzenia kulturalne czy opłacania rachunków.

Akcent polskiej firmy

Chińczycy rozwijają również projekty inteligentnych kasyn, które są realizowane przez czołowych operatorów w regionie Makau. Kasyna inwestują w systemy rozpoznawania twarzy klientów i instalują w stołach oraz żetonach czujniki RFID, dzięki którym mogą precyzyjnie śledzić przepływ pieniędzy. Wdrożenie takiego systemu umożliwi np. blokowanie funduszy osobom, które zostaną przyłapane na oszukiwaniu w trakcie gry.

Systemy monitoringu oparte o RFID to dziś domena Chin i USA, w których stopnień wdrożenia tej technologii wynosi odpowiednio 70 i 90%. Na terenie Europy wskaźnik ten jest znacznie niższy i oscyluje wokół 30%, choć sytuacja na rynku zmienia się dynamicznie. Swój udział w tej innowacyjnej branży ma także polska firma Sescom. Firma zaprojektowała narzędzie do agregowania danych na temat przepływu towarów w sieciach handlowych wykorzystujące znaczniki RFID. Dzięki otagowaniu nimi całego asortymentu można prowadzić inwentaryzację w czasie rzeczywistym i na bieżąco monitorować zatowarowanie poszczególnych placówek.

Źródło: Newseria