Giuseppe Scionti już od dziesięciu lat zajmuje się prowadzeniem badań nad różnymi rozwiązaniami w dziedzinie biomedycyny oraz inżynierii tkankowej. W swoim CV może się już pochwalić m.in. stworzeniem sztucznych rogów czy skóry wydrukowanych przy użyciu różnych tkanek syntetycznych.

Choć stworzone przez niego syntetyczne mięso wciąż znajduje się jeszcze w fazie prototypowej, to jednak uzyskane już efekty są więcej niż obiecujące. Przede wszystkim syntetyczny stek z wołowiny czy też pierść kurczaka (na zdjęciu obok na dole syntetyczna pierś z kurczaka, na górze prawdziwa pierś) imitują fakturę swoich prawdziwych odpowiedników. A właśnie uzyskanie podobnej struktury sztucznego i prawdziwego mięsa było dla Sciontiego największym wyzwaniem, gdyż syntetyczne imitacje kawałków mięsa z reguły mają włóknistą strukturę.

Według Sciontiego trudność polega na przestawieniu nanowłókien białek roślinnych, tak aby naśladowały one strukturę białek zwierzęcych.

Fizycznie stworzenie kawałka syntetycznego mięsa odbywa się na drukarce 3D, do której wprowadza się specjalnie przygotowaną pastę. Na obecną chwilę wyprodukowanie 100 g mięsa kosztuje ok. 3 dolarów, ale Scianti przekonuje, że po komercjalizacji jego rozwiązania i produkcji syntetycznego mięsa jego cena mogłaby znacząco spaść. Co ważne, pozyskanie aminokwasów do produkcji mięsa imitującego wołowinę czy kurczaka np. z grochu bądź ryżu zapewniłoby takiemu mięsu odpowiednie wartości odżywcze.

Schianti podkreśla również, że jego pomysł nie ma negatywnego wpływu na środowisko, gdyż nie opiera się na roślinach rzadko występujących.

Jedyną wadą syntetycznego mięsa stworzonego przez Schiantiego jest brak odpowiedniego zapachu oraz smaku porównywalnego z prawdzi wołowiną czy kurczakiem. Włoch jednak przekonuje, że jest to do poprawy i już prowadzi rozmowy z kilkoma szefami kuchni.

Źródło: Nova Meat