Po raz pierwszy o sprawnym działaniu samolotu mogli przekonać się jego twórcy 5 kwietnia br., kiedy to miał miejsce pierwszy lot próbny. Nad pasem lotniska Babimost w Zielonej Górze samolot wykonał dwadzieścia sześć trudnych podlotów (starto-lądowań). Chociaż warunki atmosferyczne były zmienne, a wiatr porywisty, to wszystko przebiegło zgodnie z planem i konstrukcja samolotu sprawdziła się.

Wyjątkowość polskiego odrzutowca

Polacy chwalą się bardzo niską masą startową odrzutowca, która wynosi zaledwie 1500 kilogramów. Ponadto Flaris Lar1 do wystartowania i wylądowania potrzebuje zaledwie 250 metrów trawiastych pasów lub małych lotnisk, co daje mu ogromną przewagę w krajach o ubogiej infrastrukturze, a ponadto pozwala na ominięcie dużych lotnisk i dolecenie bliżej celu podróży. Polski samolot nie wymaga hangarowania, gdyż demontaż jego skrzydeł zajmuje tylko 5 minut. Odrzutowiec może zaoferować lot z prędkością 700 kilometrów na godzinę, a planowany maksymalny zasięg wynosi 3000 kilometrów.

Nadzwyczaj tani

Według producentów będzie to najtańszy odrzutowiec pasażerski na świecie. – Cena zakupu i eksploatacji Flaris Lar1 wyniesie jedną czwartą ceny oferowanych na rynku lekkich odrzutowców klasy Light Jet LJ – mówi dyrektor programowy Flaris Rafał Ładziński. Dokładna cena nie jest jednak jeszcze znana. Dzięki niskiej wadze samolotu udało się ograniczyć jego zużycie paliwa i emisję spalin, co znacznie zmniejsza koszty podróży. Producenci szacują, że przy 5 osobach napokładzie koszt jednego kilometra w przeliczeniu na jedną osobę może wynieść zaledwie 20 groszy.

Źródło: Flaris