Choć jeszcze większe zaostrzanie polityki klimatycznej Unii Europejskiej może dotknąć różne przedsiębiorstwa bez względu na reprezentowaną branżę, a także osoby fizyczne, to jednak w pierwszej kolejności będą się musiały z nią zmierzyć firmy z szeroko pojętego sektora elektroenergetycznego do której możemy zaliczyć firmy wytwarzające energię elektryczną, oferujące usługi przesyłu, dystrybucji i rozdziału energii elektrycznej oraz cieplnej, a także posiadające w swojej ofercie produkty elektrotechniki i elektroniki przemysłowej.

Nowa szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała tuż po wyborze na to prestiżowe stanowisko, że jednym z jej najważniejszych priorytetów podczas pierwszych stu dni rządów będzie wprowadzenie nowych regulacji w zakresie emisji CO2. Wstępna propozycja mówi o ograniczeniu emisji dwutlenku węgla do 50%, a nawet dojścia do 55% w perspektywie 2030 r. Wprowadzenie w życie tych planów może oznaczać dla gospodarki naszego państwa spore trudności, a dla firm z branży elektroenergetycznej jeszcze większą presję na wdrażanie rozwiązań efektywnych energetycznie. Potrzeba transformacji energetyki w kierunku rozwiązań bardziej efektywnych i proekologicznych będzie więc miała bezpośrednie przełożenie na większość firm działających w tej branży.

Kłopoty z dystrybucją energii

Dla firm wytwarzających, a przede wszystkim dystrybuujących energię elektryczną jednym z najważniejszych wyzwań w najbliższej przyszłości jest poprawa wydajności systemu dostaw energii, a tym samym poprawa wskaźników SAIDI (wskaźnik przeciętnego czasu trwania przerwy długiej w dostawach energii elektrycznej) oraz SAIFI (wskaźnik liczby odbiorców narażonych na skutki wszystkich przerw w ciągu roku w łącznej liczbie obsługiwanych odbiorców). Według szacunków średni czas przerw w dostawach energii w Polsce wynosi 272 minuty i jest prawie dziesięciokrotnie dłuższy niż w najlepszych pod tym względem państwach europejskich. Przerwy te kosztują polską gospodarkę rocznie sporo ponad 1 mld zł, dlatego celem jest skrócenie tego czasu do 136 minut już w przyszłym roku.

Aby jednak zadanie to się powiodło, niezbędne są większe inwestycje w nowoczesne technologie dystrybucji energii, automatyzację sieci czy systemy zarządzania siecią dystrybucyjną, które pozwolą na dużo szybsze przywracanie zasilania. W większości przypadków straty w sieci energetycznej wynikają ze stosowania przestarzałej i bardzo często już mało efektywnej infrastruktury, której nie pomogą już nawet przeprowadzane zabiegi modernizacyjne bądź optymalizacyjne.

Niezbędne inwestycje

Branża elektroenergetyczna musi postawić na innowacje. I to najlepiej od razu. Aby uzyskać wymagany poziom efektywności energetycznej, firmy będą musiały inwestować w wysokowydajne technologie, urządzenia i systemy, które pozwolą obniżyć zużycie energii. Szansą na dynamiczny rozwój całej branży są znaczne środki finansowe, jakie na cele ekologiczne, w tym na ograniczanie zużycia energii, płyną wciąż szerokim strumieniem z Unii Europejskiej.

Inwestycje muszą być jednak przemyślane i odpowiadać faktycznym potrzebom rynku, stąd ważne jest wsłuchiwanie się w oczekiwania klientów. W dzisiejszych czasach coraz istotniejsza jest również możliwość szybkiego reagowania na zmieniające się potrzeby odbiorców – zatem producenci z branży elektroenergetycznej muszą rozwijać elastyczne formy produkcji, które pozwolą na wytwarzanie wielu różnych produktów w krótkich seriach.

Dla firm, które prowadzą działalność z zakresu wytwarzania oraz dystrybucji energii elektrycznej, niezwykle ważne będą natomiast inwestycje, które pozwolą utrzymać w ryzach koszty wytwarzanej energii, a jednocześnie zminimalizują straty związane głównie z przesyłem energii.

W stronę Przemysłu 4.0

Branża elektroenergetyczna nie różni się w niczym od większości gałęzi przemysłu, jeśli mowa jest o nowych technologiach, będących najważniejszymi elementami idei czwartej rewolucji przemysłowej. Automatyzacja produkcji, informatyzacja i cyfryzacja będą stanowić fundament pod przyszłe inwestycje w inteligentne technologie – Big Data, Internet Rzeczy, chmurę obliczeniową, rzeczywistość rozszerzoną, wytwarzanie przyrostowe czy autonomiczne roboty.

Adresatem zadań związanych z wdrożeniem koncepcji Przemysłu 4.0 jest przede wszystkim branża elektrotechniczna, co nie zmienia faktu, iż inne gałęzie produkcji mają również do spełnienia w tym zakresie istotną rolę. Trudno bowiem wyobrazić sobie dostosowanie parku maszynowego oraz obiektów produkcyjnych do standardów Przemysłu 4.0 bez szerokiego wykorzystania zaawansowanych technicznie elementów instalacji elektrycznych, energetycznych, różnego rodzaju aparatury rozdzielczej i sterującej a także zabezpieczającej obwody elektryczne przed przepięciami, nie wspominając już o kablach i przewodach. Branża elektroenergetyczna jest jednym z najważniejszych motorów napędowych nowoczesnych rozwiązań technicznych oraz technologicznych we wskazanym wyżej obszarze i najprawdopodobniej nic się nie zmieni w tej kwestii w miarę wdrażania koncepcji Przemysłu 4.0 przez coraz większą grupę firm produkcyjnych.

Energetyka odnawialna

Mówiąc o najważniejszych trendach, jakie są widoczne w branży elektroenergetycznej, nie sposób pominąć tematyki energetyki odnawialnej, która może w przyszłości decydować o polityce energetycznej światowych gospodarek. Podejmowane inwestycje w sektorze publicznym, a także prywatnym, które są wspierane finansowo przez władze krajowe bądź lokalne sprawiają, że udział energii ze źródeł odnawialnych w miksie energetycznym jest coraz większy. Również w Polsce widoczny jest wzrost zainteresowania OZE, dlatego też coraz więcej firm z branży elektroenergetycznej coraz chętniej inwestuje również w tę technologię – będąc z jednej strony konsumentami odnawialnych źródeł energii, a z drugiej również dostawcami technologii oraz niezbędnych komponentów.

Według najnowszych danych Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej „Polska PV” łączna moc instalacji fotowoltaicznych pracujących w polskim systemie elektroenergetycznym na koniec ubiegłego roku wyniosła blisko 490 MW, z czego ok. 150 MW zainstalowanych było w małych i dużych systemach, a ok. 340 MW w mikroinstalacjach fotowoltaicznych. W 2018 r. przyłączono też do krajowej sieci ok. 50 MW w instalacjach fotowoltaicznych o jednostkowej mocy ponad 50 kW, a więc niezaliczanych do grupy mikroinstalacji.

W Unii i w wysokorozwiniętych krajach świata systemy energetyczne zmierzają w kierunku niskoemisyjnych źródeł oraz energetyki prosumenckiej i rozproszonej. Alternatywą dla malejącej roli węgla może być rozwój kilku źródeł niskoemisyjnych, szczególnie morskich farm wiatrowych, siłowni słonecznych i elektrowni jądrowych. Ważne jest, aby docelowy miks energetyczny wynikał z rachunku ekonomicznego oraz uwarunkowań technicznych i w efekcie zapewnił stabilną produkcję energii elektrycznej dostarczanej po rozsądnych cenach, a także przyczynił się do obniżenia emisji gazów cieplarnianych i pyłów.

Transformacja, przed którą stoi polska energetyka, stwarza duże wyzwania, ale i olbrzymie szanse na rozwój dla całej branży elektroenergetycznej, która jest dostawcą rozwiązań technologicznych, bez których sektor energetyczny się nie obejdzie. Ważne, by firmy nie przegapiły swojej szansy i już teraz rozpoczęły wdrażanie nowoczesnych rozwiązań.