5G to ultraszybkie połączenie internetowe, oferujące kilkudziesięciokrotnie wyższą prędkość transmisji danych w porównaniu z 4G LTE, ogromną przepustowość łącza i praktycznie brak opóźnień. Plany uruchomienia sieci piątej generacji wywołują w Polsce i Europie coraz większe zainteresowanie.  - Ograniczenie zalet internetu 5G do oglądania filmów 4K w kabinie ciężarówki jest zbyt dużym uproszczeniem i powiązaniem nowej technologii tylko z rozrywką. Tymczasem 5G umożliwia podłączenie do sieci nawet 100 urządzeń mobilnych na metr kwadratowy, a praca tysięcy połączonych ze sobą obiektów – tzw. Internetu Rzeczy – oznacza dla branży logistycznej i transportowej wizję kolejnej rewolucji – wyjaśnia Marcin Sugak, dyrektor ds. rozwoju przemysłu z firmy Ericsson.

Wysoka przepustowość łącza i brak opóźnień w transmisji 5G pozwolą uzyskać lepszą widoczność w całym łańcuchu dostaw. Olbrzymie nadzieje wiąże się z popularyzacją czujników śledzących transport towaru. Zakres danych zbieranych przez tego typu urządzenia może być bardzo szeroki i odnosić się do konkretnej palety, paczki, a nawet transportowanej części zamiennej.

Logistyka produkcji i rozwój transportu autonomicznego

Logistyka w erze łączności 5G jest szczególnie interesująca dla branży produkcyjnej. Marzeniem każdej firmy jest śledzenie popytu na towar w czasie rzeczywistym. Przy dzisiejszej technologii można wyobrazić sobie sytuację, w której dzięki łączności z produktem śledzimy na bieżąco realizację planu sprzedaży i na tej podstawie szybko modyfikujemy moce produkcyjne i logistykę. Tego typu rozwiązania będą możliwe wyłącznie przy wykorzystaniu technologii 5G. Czy jednak ograniczenia związane z powszechnym wykorzystaniem mikrourządzeń sieciowych nie będą problemem? Jak wyjaśnia specjalista Ericsson niekoniecznie, ponieważ przewiduje się, że w perspektywie kolejnych lat dokona się dalszy postęp w miniaturyzacji czujników, a ich coraz niższe koszty produkcji przełożą się na wyższą dostępność i brak obaw związanych z przypadkowym zgubieniem czy kradzieżą czujnika.

U progu upowszechnienia technologii 5G w Europie coraz więcej firm logistycznych wykorzystuje urządzenia, których praca jest mocno uzależniona od dobrej łączności bezprzewodowej. Drony pomagają w inwentaryzacji magazynów, a rozwój pojazdów autonomicznych również nabiera tempa. W 2018 r. Ericsson we współpracy ze szwedzkim operatorem telekomunikacyjnym Telia i start-upem Einride rozpoczęli testy bezkabinowej ciężarówki Einride T-Pod w centrum logistycznym DB Schenker w Jönköping. Szacuje się, że ciężarówka bezkabinowa T-Pod i oparty na 5G system transportu autonomicznego mają szansę zastąpić ponad 60% dzisiejszego transportu drogowego. To alternatywa przyjazna dla środowiska i konkurencyjna kosztowo. W maju 2019 r. pojazd rozpoczął drugą fazę testów. To pierwsza w historii ciężarówka autonomiczna posiadająca dopuszczenie do ruchu po drogach publicznych.

Źródło: Ericsson