Branża elektrotechniczna w Polsce

Zabezpieczenie silnika © Adobe Stock - getti

Udostępnij:

Utrzymujące się zamówienia ze strony budownictwa oraz wielu sektorów przetwórstwa przemysłowego sprawiają, że branża elektrotechniczna w Polsce miniony rok może uznać generalnie za udany, choć do hurraoptymizmu z całą pewnością jest bardzo daleko. Tym bardziej, że końcówka 2019 r. przyniosła pogorszenie koniunktury w branży budowlano-montażowej, które musiało przełożyć się na spadek wielkości zamówień realizowanych przez firmy z szeroko pojętego sektora elektrotechnicznego.

Branża elektrotechniczna, ze względu na swoje powiązania z innymi gałęziami przemysłu, jest dość mocno uzależniona od panującej koniunktury gospodarczej, a tym samym od wielkości inwestycji oraz zamówień ze strony przedsiębiorstw produkcyjnych, a także od konsumpcji prywatnej. Po 2016 r. udało się nie tylko przełamać tendencje spadkowe, ale powrócić do dość wysokiego tempa wzrostu, co było możliwe dzięki coraz lepszej sytuacji gospodarczej w naszym kraju, w tym całkiem dobrej kondycji branży budowlanej oraz przemysłowej.

Rok 2019 na plusie

Nie potwierdzają się pesymistyczne scenariusze dotyczące jakiegoś potężnego kryzysu, który miałby dotknąć polską gospodarkę. Co więcej, jak na razie, nie ma mowy także o jakimś poważniejszym spowolnieniu, choć oczywiście te branże i firmy, które są mocno powiązane z rynkami zagranicznymi, na których sytuacja gospodarcza jest nieco gorsza, mogą przeżywać nieco trudniejsze chwile.

Jak wynika z danych GUS, w 2019 r. produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 4% w porównaniu z 2018 r., choć tempo wzrostu było nieco niższe (w 2018 r.: 5,8%). Wzrost produkcji odnotowano w większości działów przemysłowych, w tym także w produkcji urządzeń elektrycznych czy wyrobów elektronicznych i optycznych. Na sektor elektrotechniczny przypada 5% łącznej produkcji sprzedanej całego przemysłu w naszym kraju.


Wyniki te z pewnością mogłyby być wyższe, gdyby nie słaby czwarty kwartał branży budowlanej. W okresie styczeń-grudzień 2019 r. produkcja budowlano-montażowa wzrosła zaledwie o 2,6% w odniesieniu do tego samego okresu 2018 r. – przed rokiem ten wzrost wyniósł jednak 17,9%. Do września jeszcze nic nie zapowiadało tak słabego wyniku, ale w trzech ostatnich miesiącach 2019 r. dynamika produkcji budowlano-montażowej była na minusie (3-4%). Wyniki tej gałęzi przemysłu przekładają się na powiązane branże, w tym m.in. na sprzedaż wyrobów elektrotechnicznych.

Struktura rynku

Do najważniejszych grup produktowych polskiej branży elektronicznej i elektrotechnicznej w ostatnich dwóch latach należały, wg GUS, komputery, sprzęt RTV, silniki elektryczne, transformatory oraz prądnice. Na przestrzeni całej obecnej dekady spada jednak produkcja m.in. maszyn cyfrowych do automatycznego przetwarzania danych (komputery, laptopy etc.) czy odbiorników telewizyjnych (w tym monitorów ekranowych). Rośnie natomiast znacząco produkcja silników elektrycznych i prądnic.

W 2019 r. produkcja silników elektrycznych oraz prądnic zwiększyła się jednak o zaledwie 4,3% (rok wcześniej wzrost ten wyniósł 18,4%), z czego wielofazowe silniki prądu przemiennego zanotowały wzrost o 15,2%, a silniki jednofazowe spadek o 1%. Wzrost na podobnym poziomie (+4,2%) zanotowano także w przypadku produkcji transformatorów z chłodzeniem powietrznym. Spadki produkcji miały natomiast miejsce w przypadku ogniw i baterii galwanicznych (-2,5%) oraz akumulatorów kwasowo-ołowiowych (-5,3%). Wzrosty miały miejsce także w przypadku takich grup produktowych jak druty i przewody izolowane (+15,5%) oraz żarówki ogólne do celów oświetleniowych (+5,4%), w tym żarówki LED (+2,2%). Duży wzrost zanotowano także w grupie maszyn cyfrowych do automatycznego przetwarzania danych z jednostkami wejścia i wyjścia, czyli różnego rodzaju komputery i laptoty (+22,1%).


TOP w kategorii




 

Produkcja wybranych wyrobów z branży elektrotechniki
Wyroby   2014 2015 2016 2017 2018 2019
Silniki elektryczne i prądnice tys. szt. 31 562 37 802 36 353 42 741 41 549 43 336
Transformatory z chłodzeniem powietrznym  tys. szt. 5771 5418 5646 5980 5538 5771
Akumulatory kwasowo-ołowiowe  tys. szt. 6243 7178 7649 7830 6744 6387
Ogniwa i baterie galwaniczne  mln szt. 630 791 881 951 997 972
Żarówki żarowe do ogólnych celów  tys. szt. 140 398 76 416 44 888 24 271 31 432 33 130
Druty i przewody izolowane  tony 339 236 353 144 341 591  434 425 401 249 463 443
w tym: kable elektroenergetyczne z żyłami tony 26 629 27 668 25 863 61 854 61 705 65 346

 

Działalnością gospodarczą w zakresie PKD 27 (produkcja urządzeń elektrycznych) zajmuje się w Polsce około 8 tys. przedsiębiorców, z których tylko 35 stanowią podmioty duże, które zatrudniają ponad 249 osób, a reszta to firmy średnie, małe i mikroprzedsiębiorstwa. Na sektor elektrotechniczny przypada 5% produkcji sprzedanej całego polskiego przemysłu, z czego jednak ok. 1/3 stanowiła produkcja sprzętu AGD. W branży zatrudnionych jest łącznie 115 tys. osób, a więc 4,8% ogółu pracujących w przetwórstwie przemysłowym w Polsce. W ramach UE Polska z udziałem wynoszącym około 4,6-4,8% europejskiej produkcji wyrobów elektrotechnicznych (464 mld euro w 2016 r. i 483 mld euro w 2017 r.) klasyfikowana jest poza grupą czołowych dostawców, niemniej w niektórych segmentach tego rynku polskie firmy odgrywają całkiem znaczącą rolę.

W całokształcie produkcji działających w Polsce firm branży elektrotechnicznej największy udział ma sprzęt AGD (35%), przewody i kable (20%) oraz wyroby oświetleniowe (15%). Z kolei głównym klientem sektora od długiego czasu pozostaje budownictwo, w tym zwłaszcza przemysłowe i infrastrukturalne (45%), niektóre gałęzie przetwórstwa przemysłowego, w szczególności produkcja środków transportu, maszyn i urządzeń, urządzeń elektrycznych oraz elektroniki (w sumie 30%), a także sieci energetyczne i cała energetyka (15%).

Kapitał zagraniczny w Polsce

Cechą charakterystyczną polskiej branży elektrotechnicznej jest bardzo duży udział kapitału zagranicznego reprezentowanego przez takich potentatów światowych, jak np.: Royal Philips Electronic, LG, Samsung i Philips Lighting, Schneider Electric, ABB i Whirlpool. Napływ kapitału obcego stworzył sprzyjające warunki do absorpcji w Polsce nowoczesnych technologii i włączenia licznej grupy polskich przedsiębiorców w międzynarodowe łańcuchy wartości dodanej (ang. Global Value Chain – GVC) związane z procesem produkcji różnych wyrobów. Rzecz jednak w tym, że – po pierwsze – firmy krajowe są głównie dostarczycielami elementów kooperacyjnych, po drugie – większość wyrobów wytwarzanych w Polsce mieści się w środkowej części łańcuchów GVC. Taka rola nie zapewnia wysokiej rentowności produkcji, a przede wszystkim świadczy o ograniczonych możliwościach naszych przedsiębiorców, jeśli chodzi o twórcze wzbogacanie technologii pozyskanych za granicą i wprowadzanie na rynek światowy uzyskanych na tej podstawie własnych konkurencyjnych wyrobów.

Polskie firmy od lat mają dość mocną renomę, dlatego też często stanowią alternatywę dla państw zachodnich w zakresie montażu elektronicznego na zlecenie. Na korzyść naszych przedsiębiorców przemawia wysoko wykwalifikowana kadra inżynierska, stosowanie nowoczesnych technologii, bliskość geograficzna, niższa niż w krajach zachodnich cena świadczonych usług oraz łatwiejsze egzekwowanie własności patentowej. Dlatego polskie firmy już od dawna otrzymują dużo zleceń z zagranicy (głównie z Francji, Niemiec i krajów skandynawskich), a ich pozycja na rynku europejskim prawdopodobnie będzie dalej rosła z uwagi na sukcesywną poprawę jakości produkcji.

W sektorze elektrotechniki ciągle widać sporą dysproporcję pomiędzy naszym krajem a resztą Europy. Największe różnice można zaobserwować chociażby w podejściu do spraw związanych z bezpieczeństwem i to zarówno w dziedzinie zabezpieczenia obwodów elektrycznych, jak i bezpieczeństwa ludzi oraz spraw związanych ze strefami zagrożenia wybuchem. Minęły też już czasy, gdy producenci elektrotechniki byli samowystarczalni, przynajmniej jeśli chodzi o główne podzespoły wytwarzanych wyrobów. Oczywiście w przypadku najsilniejszych ekonomicznie i technologicznie firm taka możliwość nadal istnieje, jednak rachunek kosztów jednoznacznie wskazuje, że rezygnacja z outsourcingu po prostu się nie opłaca, oznaczać może wyższe koszty produkcji, ale i gorszą jakość wyrobów.

Azjatycka dominacja

Z punktu widzenia globalnego w branży elektrotechnicznej dominują producenci z kontynentu azjatyckiego, choć wzrosty produkcji są zauważalne na większości rynków. Liderami jednak są takie kraje jak Chiny, Indie i Wietnam oraz niektóre inne kraje regionu Azji i Pacyfiku (APAC). W 2017 r., jak wynika z raportu "The global elektric&electronic industry – Fact&Figures", udział Chin w światowej produkcji wyrobów elektrycznych i elektronicznych wyniósł aż 52,4%. Drugie w tym rankingu Stany Zjednoczone odpowiadały za 9% globalnej produkcji w tym obszarze. Chiny były równiez najbardziej chłonnym rynkiem dla produktów elektrotechnicznych z udziałem na poziomie 38,7%. Również w tej klasyfikacji drugie miejsce zajęły Stany Zjednoczone, gdzie trafiło 14,4% światowej produkcji wyrobów elektrycznych i elektrotechnicznych. W najbliższych latach prognozowany jest dalszy dynamiczny wzrost na rynkach azjatyckich, w Ameryce Północnej powinien utrzymać się obecny trend powolnego wzrostu.

Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że głównym atutem produktów z Chin i innych państw azjatyckich nie jest już niska cena, a przynajmniej nie tylko niska cena. Dzisiaj wyroby made in China odznaczają się coraz lepszymi parametrami, zaawansowaniem technologicznym oraz funkcjonalnością, zaś standardy ich wykonania stopniowo zaczynają dorównywać wyrobom zachodnim. Sukcesywna poprawa atrakcyjności oferty państw azjatyckich stanowi rosnące wyzwanie dla dostawców europejskich, w tym naszych przedsiębiorców i zmusza ich do ostrej rywalizacji, także o rynek polski.

Czas na nowe inwestycje

Branża elektrotechniczna czeka na nowe inwestycje, które powinny stanowić dla niej odskocznię do kolejnych wzrostów. W zasadzie wszystkie większe inicjatywy, których realizacji w najbliższych latach chciałaby się podjąć np. strona rządowa, będą oznaczać realne zamówienia dla firm z branży elektrotechnicznej. Planowany rozwój elektromobilności to nie tylko milion elektrycznych samochodów do 2025 r., choć oczywiści o takim wyniku można już zapomnieć. W związku jednak ze stopniowym wzrostem sprzedaży pojazdów napędzanych elektrycznie konieczny będzie rozwój towarzyszącej im infrastruktury. W planach jest budowa w ponad 30 wybranych aglomeracjach sieci 6000 punktów ładowania energią elektryczną normalnej mocy oraz 400 punktów ładowania energią dużej mocy. Możliwość rozwoju elektromobilności jest ścisłe związana z postępem technologicznym w zakresie akumulatorów. Stanowi to jeden z obszarów badawczych, gdzie – jak wynika z ustaleń w ramach projektu InSight 2030 mającym na celu identyfikację kluczowych technologii o znaczeniu strategicznym i dużym potencjale komercyjnym – polscy przedsiębiorcy, oczywiście w powiązaniu z ośrodkami badawczymi, mają szansę wnieść istotny wkład w postęp techniczny w dziedzinie elektrotechniki.

Kolejnym sektorem, z którego rozwojem branża elektrotechniczna wiąże duże nadzieje, to szeroko pojęte odnawialne źródła energii. Coraz popularniejsze instalacje fotowoltaiczne oznaczają wzrost popytu nie tylko na same panele solarne, ale również niezbędne w tego typu instalacjach okablowanie czy towarzyszący im osprzęt. Podobnie sytuacja wygląda z tzw. inteligentnym budownictwem, które zmierza do przekształcenia tradycyjnych budynków mieszkalnych i budowli przemysłowych w ich zaawansowane technicznie odpowiedniki, które będą musiały być wyposażone m.in. w systemy czujników i detektorów oraz zintegrowany system zarządzania wszystkimi instalacjami (ogrzewania i klimatyzacji, oświetlenia, zasilania w energię i inne media, kontroli dostępu i monitorowania, ochrony przeciwpożarowej itp.).

Jak wynika z tegorocznej edycji globalnego badania Randstad Employer Brand Research, realizowanego co roku także w Polsce, branża elektroniczna i elektrotechniczna znajduje się cały czas w ścisłej czołówce najbardziej atrakcyjnych miejsc z punktu widzenia potencjalnego zatrudnienia. Zdaniem biorących udział w badaniu na atrakcyjność tego sektora rynku wpływają przede wszystkim zaawansowane technologie, z jakich korzystają firmy z tych branż, dobra sytuacja finansowa firm oraz możliwość szybkiego rozwoju zawodowego.

Udostępnij:

Drukuj





Wojciech Traczyk



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również