Firmy technologiczne przenoszą konferencje do sieci. Jak koronawirus zmienia ich funkcjonowanie?

praca zdalna © Pixabay/ribkhan

Udostępnij:

Koronawirus zmienia sposób funkcjonowania ludzi, z których przecież składają się największe firmy technologiczne. Wiele z nich musiało zareagować na obecną sytuację i przenieść swoje działania i konferencje do sieci. Przykra konieczność może jednak okazać się także wartościowym doświadczeniem, które zmieni sposób organizacji pracy w wielu firmach.

Wideokonferencje czy praca na odległość nie są nowościami technologicznymi dla nikogo, wszak były regularnie wykorzystywane już od dłuższego czasu. W funkcjonowaniu wielu firm były one jednak najczęściej jedynie środkami pomocniczymi w pracy, a nie umożliwiającymi pracę.

Koronawirus wymusił konieczność wykorzystywania tych narzędzi na niespotykanym dotąd poziomie. Firmy takie jak Microsoft czy Apple przeniosły swoje konferencje do sieci, nie chcąc rezygnować z zaprezentowania najnowszych rozwiązań i ujawnienia planów na przyszłość.

Tego typu imprezy do tej pory przyciągały ogromną publiczność. WWDC organizowane corocznie przez Apple przyciągało nawet do 4 tysięcy programistów, którzy teraz w czerwcu będą mogli uczestniczyć w konferencji w naturalnym dla nich środowisku, czyli tym cyfrowym. Przeniesienie eventu do sieci sprawi jednak, że w wydarzeniu będzie mogło wziąć udział znacznie więcej uczestników – według oficjalnych zapowiedzi producenta mają to być miliony deweloperów z całego świata, którzy otrzymają dostęp do nowych systemów iOS. Skala tego przedsięwzięcia paradoksalnie może się zatem zwiększyć.

Podobnie do sprawy podszedł Microsoft, który coroczne wydarzenie Microsoft Build przeznaczone dla programistów wyjątkowo postanowił zorganizować w sieci. W dniach 19-21 maja na platformie koncernu z Redmond odbędzie się szereg szkoleń, prezentacji i warsztatów dla programistów z całego świata. Będzie to zatem szansa na wzięcie udziału w wydarzeniu dla wszystkich deweloperów, a nie tylko tych, którym udałoby się dotrzeć na miejsce.

Dla Microsoftu czy Apple może być to zatem szansa na przetestowanie pewnych rozwiązań, które w innych warunkach musiałyby czekać na wdrożenie przez kolejne lata. Nie ulega bowiem wątpliwości, że dziś wszystko dąży do cyfryzacji, a obecna sytuacja może ten pęd przyspieszyć. Już teraz ruch w internecie związany z wideokonferencjami w Północnej Ameryce i Azji podwoił się według Kentik, globalnej firmy analitycznej.

Doświadczenia płynące z pracy zdalnej i przeprowadzania konferencji online na tak dużą skalę być może pozwolą dostrzec, jaki drzemie w nich potencjał i że fizyczna obecność pracowników w biurze nie zawsze jest konieczna i opłacalna. Wymuszona reorganizacja funkcjonowania wielu przedsiębiorstw może zatem poza niepotrzebnymi stratami i komplikacjami dostarczyć wielu cennych wniosków i doświadczeń, które najpewniej wciąż pozostawałyby niewidoczne.

Źródło: Apple, Microsoft


Udostępnij:

Drukuj


TOP w kategorii







etA



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również