Internet Rzeczy w polskim przemyśle [RAPORT]

internet rzeczy © Pixabay

Udostępnij:

Według różnych szacunków do końca bieżącego roku na całym globie do sieci ma być podłączonych nawet 50 miliardów różnego typu urządzeń. Już liczba ta dowodzi, że trend ten będzie miał ogromny wpływ na rozwój nie tylko poszczególnych biznesów, ale również całych branż, a nawet gospodarek. Także Polska chce odgrywać aktywną rolę w światowym rozwoju Internetu Rzeczy, w tym Przemysłowego Internetu Rzeczy, choć będzie to wymagało wiele wysiłku, współdziałania na różnych płaszczyznach, dużych nakładów oraz usunięcia istniejących barier.

Pojęcia „Internet Rzeczy” (Internet of Things – IoT) nie trzeba chyba specjalnie tłumaczyć, gdyż obecnie jest ono niezwykle popularne i stanowi o potencjale rozwoju wielu nowych modeli biznesowych, będąc jednocześnie jednym z filarów idei Przemysłu 4.0. Koncepcja ta, choć pojawiła się pod koniec ubiegłego wieku (po raz pierwszy termin ten został użyty w 1999 r. przy okazji jednego z projektów prowadzonego przez zespół naukowców z Massachusetts Institute of Technology), cały czas prężnie się rozwija i spotykane dziś w wielu obszarach naszego życia innowacyjne rozwiązania Internetu Rzeczy przekładają się na uzyskiwane korzyści, w tym także ekonomiczne. Również jego przemysłowa odmiana (Industrial Internet of Things – IIoT) ma olbrzymie znaczenie z punktu widzenia przedsiębiorstw produkcyjnych i ciężko sobie dziś wyobrazić nowoczesną, efektywnie zarządzaną firmę przemysłową, która w swojej działalności nie wykorzystuje dobrodziejstw płynących z rozwiązań Internetu Rzeczy.



Globalne perspektywy rozwoju

A ma być tylko lepiej. Szacuje się, że na całym świecie co sekundę z Internetem łączy się ok. 127 urządzeń, a do końca tego roku, według różnych szacunków, do sieci będzie podłączonych od 30 do nawet 50 miliardów urządzeń. Autorzy raportu McKinsey Global Institute szacują z kolei, że do połowy przyszłej dekady rozwiązania IoT ze wszystkich obszarów przełożą się na globalne wpływy w wysokości od 3,9 do nawet 11,1 biliona dolarów. Olbrzymi wpływ na rozwój Internetu Rzeczy mają nowe technologie i ulepszona infrastruktura, które znacząco poprawiły jakość łączności, optymalizując przy tym jej koszty oraz zużycie energii. Postęp technologiczny przekłada się również na niższe koszty wytworzenia oraz nabycia nowoczesnych rozwiązań IoT. Świetnym przykładem może być tu system czujników laserowych, radarów oraz lidarów w samochodach autonomicznych, które są odpowiedzialne za skanowanie otoczenia wokół pojazdu i przekazywanie w czasie rzeczywistym informacji do jednostki sterującej. W ciągu ostatnich ośmiu lat ich cena spadła ponad 10-krotnie, a oczekuje się, że w najbliższych kilku latach urządzenia te potanieją jeszcze kilkudziesięciokrotnie.

Nie dziwi więc, że wydatki na cele związane z Internetem Rzeczy rosną na całym świecie. W 2019 r. wyniosły one ok. 750 mld dolarów, tj. o 15,4% więcej niż rok wcześniej. Analitycy IDC w swoim raporcie szacują, że dwucyfrowy wzrost wydatków w tym obszarze utrzyma się co najmniej do 2022 r. Według raportu najwięcej na IoT wydaje się w Stanach Zjednoczonych (w 2019 r. ok. 194 mld dolarów) oraz Chinach (182 mld). Kolejne miejsca w tym rankingu zajmują Japonia, Niemcy, Korea Południowa, Francja oraz Wlk. Brytania. Najwięcej środków przeznaczana jest na rozwiązania związane z produkcją przemysłową, transportem oraz infrastrukturą w sektorze użyteczności publicznej.

IoT w polskiej gospodarce

Choć na polskim rynku działa już sporo firm, które oferują zróżnicowane rozwiązania z zakresu IoT dostosowane do różnych sektorów gospodarki, to jednak wciąż ich podaż jest niewystarczająca. Jak przekonują autorzy raportu „IoT w polskiej gospodarce”, przygotowanego przez Grupę Roboczą ds. Internetu Rzeczy, która w sierpniu 2018 r. powstała w Ministerstwie Cyfryzacji, obecnie kluczowe jest stworzenie optymalnych warunków dla dalszego rozwoju firm z tego obszaru, co w efekcie powinno przełożyć się także na szybszy rozwój polskiej gospodarki. Tylko szybkie i przede wszystkim skuteczne działanie w tym zakresie pozwoli Polsce dołączyć do globalnego wyścigu technologicznego w sektorze IoT.

Zgodnie z danymi CompuBase w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (dane te nie precyzują dokładnie poszczególnych państw) działa blisko 1100 firm, które oferują rozwiązania IoT. To prawie 8-krotnie mniej niż w państwach Ameryki Północnej i Łacińskiej oraz 4-krotnie mniej niż w krajach niemieckojęzycznych (Niemcy oraz Austria i Szwajcaria). Porównywalna liczba firm z tego sektora rynku działa np. we Włoszech oraz krajach Beneluksu, natomiast nieco większa jest m.in. we Francji, Wlk. Brytanii czy krajach skandynawskich.

wykres IoT
Liczba firm oferujących rozwiązania IoT na poszczególnych rynkach w 2020 r.
źródło: CompuBase

Dominujące w tej grupie są przedsiębiorstwa sprzedające oprogramowanie, a także dostawcy usług programistycznych oraz rozwoju oprogramowania, stanowiąc blisko połowę firm oferujących rozwiązania IoT. Dlatego też Ministerstwo Cyfryzacji będzie chciało się skupić przede wszystkim na wspieraniu firm, które tworzą własne oprogramowania lub też rozwijają już istniejące.



Strategia rozwoju IoT

Możliwości rozwoju całej gospodarki w oparciu o technologie Internetu Rzeczy dostrzegają na szczęście rządzący w naszym kraju, stąd też podejmowane są różne inicjatywy w tym zakresie ze strony rządu, podległych im instytucji, ale także podmiotów niezależnych. Jedną z ważniejszych jest przyjęta w lutym 2017 r. Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.), w której Internet Rzeczy został wymieniony jako jeden z przykładów cyfrowej rewolucji technologicznej z dużym potencjałem na osiągnięcie wartości dodanej dla całej gospodarki. Strategia ta obejmuje liczne obszary, na których może być budowana konkurencyjność polskiej gospodarki. Część z nich jest ściśle powiązana z technologiami IoT. Są to m.in.: telemedycyna, inteligentne rozwiązania z zakresu rolno-spożywczego oraz leśno-drzewnego, systemy wytwarzania, magazynowania oraz przesyłu i dystrybucji energii, sensory i sieci sensorowe, a także elektronika drukowana.

Ważne jest jednak holistyczne podejście do rozwoju nowych technologii. Dlatego też nie można mówić o postępie we wdrażaniu Internetu Rzeczy w całkowitym oderwaniu od innych nowoczesnych technologii, w tym m.in. sztucznej inteligencji, chmurze obliczeniowej bądź sieci 5G. Stąd też istotne są także programy rozwojowe w tych obszarach, jak np. Strategia 5G dla Polski czy też działania Grupy Roboczej do spraw Sztucznej Inteligencji.

Branże o największym potencjale

Technologie IoT można dziś spotkać w wielu różnych branżach, choć ich rola może się diametralnie różnić. Według raportu IDC Worldwide Semiannual Internet of Things największy udział w globalnym rynku IoT ma siedem sektorów. Liderami wydatków w obszarze Internetu Rzeczy są obecnie rynek konsumencki, branża transportowa oraz produkcja ciągła. Ponadto w tym gronie mamy jeszcze produkcję dyskretną, media, handel detaliczny oraz usługi dla biznesu.

We wspomnianym raporcie Ministerstwa Cyfryzacji znajdziemy nieco inny podział najważniejszych branż z punktu widzenia korzyści, jakie może przynieść wdrożenie rozwiązań IoT. Autorzy raportu wymienili tu następujące sektory rynku: bezpieczeństwo i certyfikacja, finanse i ubezpieczenia, inteligentne miasta i budynki, ochrona zdrowia, inteligentne opomiarowanie, produkcja przemysłowa, rolnictwo i ochrona środowiska, telekomunikacja oraz branża transportowa, logistyczna, w tym pojazdy autonomiczne.

Wdrażanie nowoczesnych technologii IoT będzie miało bezpośrednie przełożenie na rozwój tych branż, choć z całą pewnością w różnym stopniu. Autorzy raportu „IoT w polskiej gospodarce” wskazują, że najszybszy rozwój będzie związany z branżą usługową, transportową oraz produkcyjną. Najmniejszy wpływ Internet Rzeczy będzie miał natomiast na usługi finansowe i ubezpieczeniowe.

Przemysłowy Internet Rzeczy

Wydaje się, że to właśnie przemysł będzie tym obszarem, który w największym stopniu będzie korzystał z rozwiązań i technologii IoT. Jest to o tyle ważne, że kondycja polskiego przemysłu ma największe przełożenie na stan polskiej gospodarki i tylko nowoczesny przemysł w duchu Industry 4.0, a więc w pełni korzystający z rozwiązań Internetu Rzeczy, może być odpowiednim motorem rozwojowym w ujęciu nie tylko lokalnym, ale również globalnym.

Dla przedsiębiorstwa produkcyjnego ważne są jednak uzyskiwane korzyści z wdrażania nowych innowacji, co najczęściej sprowadza się do optymalizacji wydajności produkcji i ograniczenia ryzyka operacyjnego. Jednocześnie firmy produkcyjne coraz częściej stają przed koniecznością skracania cykli życia produktów, wprowadzania bardziej elastycznych cykli produkcyjnych, sprowadzających się do produkcji małoseryjnych, a często również jednostkowych, a także wdrażania do swojego portfolio nowych kategorii produktów, które często mają wpływ na charakter procesów wytwórczych. Rozwiązania IIoT można podzielić na dwie główne grupy – offline oraz online. Rozwiązania pierwszego typu wspierają zbieranie i późniejszą analizę odpowiedniej ilości danych dotyczących danego urządzenia bądź procesu, jednak to dopiero narzędzia i systemy działające online pozwalają na bieżąco wpływać na procesy produkcyjne w zakładach przemysłowych.

W Polsce, podobnie jak i na innych rynkach, najchętniej w nowe rozwiązania inwestują duże i średnie przedsiębiorstwa, choć w przypadku tych drugich są one w gorszej sytuacji. Brak odpowiedniej skali może bowiem sprawić, że nakłady inwestycyjne będą znacząco przekraczać uzyskiwane korzyści, zwrot z inwestycji będzie stosunkowo długi, co może skutecznie zniechęcić przed tego typu wydatkami. Najbardziej gotowe do inwestowania w nowej technologie IoT są dziś przedsiębiorstwa z branży energetyczno-paliwowej, motoryzacyjnej, elektrotechnicznej, przemysłu ciężkiego oraz meblarskiego.

Korzyści z wdrożenia inteligentnych rozwiązań w przemyśle

Rozwiązania Internetu Rzeczy w dużej mierze bazują na czujnikach i gromadzonych dzięki nim danych, komunikacji online pomiędzy inteligentnymi urządzeniami lub urządzeniami a chmurą, a także analizie tych danych. Powiązanie tych narzędzi we wspólnej z inteligentnymi systemami zarządzania sieci może przełożyć się na drastyczne usprawnienie produkcji i zwiększenie efektywności procesów produkcyjnych, które docelowo zminimalizują koszty działalności i zapewnią lepsze wykorzystanie zasobów, co z kolei może prowadzić do maksymalizacji przychodów i uzyskania innych korzyści.

Systemy IIoT pozwalają m.in. na lokalizowanie dowolnych obiektów (podłączonych do sieci) w danej hali czy zakładzie, śledzenie procesów produkcyjnych i reagowanie w razie potrzeby w sytuacjach krytycznych, a także optymalizowanie zatrudnienia czy ścieżek przejazdowych w zakładach produkcyjnych. Niezwykle istotna jest także kontrola wszelkiego rodzaju parametrów środowiskowych (np. temperatura, ciśnienie, wilgotność, zapylenie) i na tej podstawie zarządzanie przerwami pracowników oraz serwisowaniem maszyn i urządzeń, które stanowi podstawę predykcyjnego utrzymania ruchu.

Kontrola różnych parametrów jest także niezwykle istotna z punktu widzenia efektywności energetycznej danej fabryki, która jest kluczowa dla redukcji kosztów. Najlepszym przykładem w tym obszarze związanym z rozwiązaniami IoT może być inteligentne oświetlenie, które wykorzystując np. czujniki ruchu bądź zmierzchu może sterować natężeniem światła, a także włączaniem i wyłączaniem oświetlenia.

Polskie firmy w gronie producentów IoT

Wśród polskich producentów z branży IoT można wyróżnić takie, które odpowiadają za wdrożenie całych procesów, jak i zajmujących się jedynie pojedynczymi komponentami wchodzącymi w skład większego projektu Internetu Rzeczy. Największą grupę stanowią producenci prostych urządzeń interaktywnych, dostosowanych do sterowania poprzez Internet, do których możemy zaliczyć m.in. czujniki, kamery, nadajniki, źródła światła etc. Drugą grupę stanowią producenci nieco bardziej skomplikowanych urządzeń, które realizują już nie tylko pojedyncze, a bardziej złożone czynności (m.in. inteligentne systemy pomiarowe, roboty przemysłowe, autonomiczne pojazdy i inne urządzenia mobilne). Osobną grupę stanowią podmioty odpowiedzialne za tworzenie i wdrażanie platform i usług IoT, w tym także optymalizujące np. zużycie energii bądź wspierające transport. I wreszcie czwartą grupę firm z branży Internetu Rzeczy możemy określić jako integratorów rozwiązań IoT, w tym wdrażające np. systemy automatyzacji i robotyzacji produkcji i logistyki, wdrażające złożone systemy pomiarowe czy też rozwiązania w inteligentnych budynkach.

Do grona polskich producentów z branży IoT, a także IIoT, można zaliczyć m.in. takie firmy jak AIUT, AKE Robotics, Asseco, Comarch, Estimote, Flytronics, VersaBox bądź Virtual Power Plant.

Co powstrzymuje rozwój Internetu Rzeczy w Polsce?

Choć świadomość polskich przedsiębiorców w kwestii konieczności wdrażania rozwiązań IoT jest spora, to jednak nie brakuje barier, które utrudniają bardziej dynamiczny rozwój tego sektora rynku. Przypomnijmy w tym miejscu, że polski przemysł wciąż musi nadrabiać zaległości związane z wdrażaniem rozwiązań automatyzacji i robotyzacji produkcji. Problem jest ten sam, czyli wysokie koszty wdrożenia nowoczesnych rozwiązań, które nierzadko przekraczają możliwości finansowe mniejszych podmiotów. Analitycy rynku zwracają także uwagę na brak zamówień na rozwiązania IoT ze strony dużych spółek Skarbu Państwa oraz brak specyfikacji technicznych rozwiązań Internetu Rzeczy, które znacząco utrudniają realizowanie zamówień przez sektor publiczny.

Potencjalnym problemem może być również brak wykwalifikowanej kadry w dziedzinie IoT, co jest następstwem braku kierunkowej i specjalistycznej edukacji. Wprawdzie na polskich uczelniach pojawiają się już specjalizacje związane z IoT, czy też szerzej – z nowoczesnymi technologiami, to jednak wciąż podaż osób posiadających odpowiednie wykształcenie jest niewspółmierna do potrzeb rynkowych.

Rozwój IoT stanowi także spore wyzwanie z punktu widzenia regulacji prawnych. W polskim prawodawstwie nie ma jednego aktu prawnego, który regulowałby ten obszar. Co gorsza – wiele przepisów powstało jeszcze przed erą IoT i wymagają one pilnej nowelizacji. Problemem jest także brak ujednoliconego słownika pojęć związanych z Internetem Rzeczy. Adaptacja prawa do nowych warunków jest niezbędna, gdyż na gruncie IoT mogą wystąpić cztery kategorie problemów natury prawnej. Są to kwestie prawne dotyczące cyberbezpieczeństwa, przepisów o ochronie danych osobowych i prywatności, przepisów prawa cywilnego, które mają regulować odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę, i wreszcie przepisy, które uregulują kwestię praw własności intelektualnej.

IoT to konieczność

Czasy, w których polska gospodarka będzie rywalizować głównie tańszą siłą roboczą, powoli przemijają. Dlatego też niezwykle istotna jest obecność w branżach tzw. nowych technologii. Rozwiązania Internetu Rzeczy, redukując koszty działalności i produkcji, będą przyczyniać się do obniżania ceny finalnego produktu, co może sprawić, że nawet w porównaniu do krajów zachodnich produkty i usługi z Polski staną się niekonkurencyjne cenowo.

Udostępnij:

Drukuj



Wojciech Traczyk




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również