Polski przemysł bez większych obaw

przemysłowy raport © pixabay-geralt

Udostępnij:

Początek roku to zwyczajowy czas na podsumowanie minionych dwunastu miesięcy oraz na spojrzenie w przyszłość. Jaki był 2019 r. z perspektywy polskich przedsiębiorstw, co wpływało na rozwój rynku, jakie oczekiwania mają polscy przedsiębiorcy wobec najbliższej przyszłości.



Jakie najważniejsze wydarzenia z perspektywy Państwa firmy miały miejsce w 2019 r.? Jakie najważniejsze cele udało się zrealizować?

Stanisław Rak:
Rok 2019 dla wielu podmiotów gospodarczych na rynku polskim okazał się trudnym. Jednak analizy poczynione przez naszych specjalistów okazały się trafne. Odnotowaliśmy bardzo silny wzrost w sektorze automatyki budynkowej w dwóch aspektach. Pierwszym było zwiększenie liczby mieszkań typu „smart home”, co przełożyło się na wzrost sprzedaży rozwiązań dedykowanych do takich aplikacji, jak system YESLY, ściemniacze oświetlenia i rozwiązania KNX. Drugim była chęć zmniejszenia kosztów oświetlenia. Wykonawcy dużych obiektów coraz częściej stosują czujniki ruchu i obecności, aby zwiększyć komfort w przestrzeniach, jak i zmniejszyć zużycie energii elektrycznej.
Ważny był też silny trend rozwoju przemysłu – w 2019 r. zostało przeniesionych do Polski dużo linii produkcyjnych. Zakłady przemysłowe z już ugruntowaną pozycją na rynku, widząc ryzyko zwiększenia kosztów pracy, postawiły na modernizacje i automatyzację linii. Można spokojnie stwierdzić, że takie działania są pozytywne dla rynku. Pozwalają zwiększyć konkurencyjność i moce wytwórcze polskich przedsiębiorstw. Dla Finder Polska był to bardzo dobry rok, chociaż zauważaliśmy spowolnienie gospodarcze w specyficznych segmentach. Rozwój oferty produktowej i dobrze kierowane akcje marketingowe pozwoliły nam na utrzymanie dynamiki wzrostowej z 2018 r., co odczytujemy jako duży sukces.

Radomir Ochocki: Gdybym miał odpowiedzieć na to pytanie jednym słowem, to z pewnością byłoby to słowo „rozwój”. Dwukrotnie powiększyliśmy przestrzeń produkcyjno-magazynową, w której konfekcjonujemy systemy readychain, podobnie dwukrotnie powiększyła się nasza przestrzeń biurowa. Mamy za sobą kolejny rekordowy rok sprzedaży na terenie Polski na wszystkich polach: łożysk polimerowych, przewodów, systemów prowadnikowych readychain. Najlepszym dowodem na tempo tego wzrostu jest kolejna Gazela Biznesu oraz kolejny rekord, jeśli chodzi o przychód roczny, na który złożył się m.in. dwa największe w naszej historii kontrakty: ponad 1,5-milionowy kontrakt z jedną z największych w Polsce Elektrociepłowni i kolejna duża umowa współpracy w branży motoryzacyjnej. Mamy też na koncie najwięcej imprez targowych, bo aż 10 w jednym roku. Także nasz największy sukces to fakt, że mimo niepewnej sytuacji na rynku ciągle zwiększamy przychód. Wynika to z tego, że zastosowanie naszych produktów pozwala na obniżenie kosztów i usprawnienie technologii.


TOP w kategorii




Jakie oczekiwania mają firmy w stosunku do rozpoczętego 2020 r.?

Stanisław Rak: 2020 rok będzie bardzo wymagający. Dane gospodarcze największych partnerów handlowych Polski, jak np. Niemcy, wskazują na tendencje do spowolnienia gospodarczego. O ile nie przewidujemy silnej zapaści w pierwszych 3 kwartałach roku, o tyle przewidywanie jak zachowa się rynek w 2020 jest bardzo trudne, ze względu na zbyt dużą liczbę czynników zewnętrznych. Planami Finder Polska jest aktywna promocja nowych segmentów dla organizacji. W rozwiązaniach przemysłowych są to akcesoria do szaf sterowniczych i rozwiązania do obwodów bezpieczeństwa. Silne nadzieje wiążemy również z boomem na fotowoltaikę. Wzrost kosztów energii elektrycznej spowodował silne zainteresowanie zarówno przedsiębiorców, jak i gospodarstw domowych. Niezmiennie chcemy rozwijać naszą obecność w rynku automatyki budynkowej. Wiążemy duże nadzieje z systemem YESLY, który po osiągnięciu możliwości połączenia do chmury i sterowania z dowolnego miejsca na świecie cieszy się niesamowitym zainteresowaniem klientów.

Daniel Marzec: Odnosimy wrażenie, że w obecnej sytuacji, w której mówi się o niepewności na rynku zachodniej Europy, potencjał polskiego rynku jest duży. Eksperci oceniają go kilka, a nawet kilkanaście procent wyżej niż rynek europejski. I faktycznie, potwierdzają to choćby takie sygnały, jak liczba fabryk, które w tej chwili są budowane w naszym kraju czy też są przenoszone do Polski. Mamy informacje od naszych klientów, że firmy zachodnie przenoszą tu swoje działy R&D, zatrudniające po 100-150 osób. I nie wynika to z kosztów pracy, które nie są już wiele niższe niż na Zachodzie, ale z tego, że firmy międzynarodowe widzą ogromny potencjał polskich inżynierów, którzy są kreatywni i zaangażowani. Z naszej perspektywy, bardzo nam zależy, żeby rosła świadomość polskich przedsiębiorców. I widzimy, że tak się dzieje. Jeszcze pięć lat temu, rozmawiając z właścicielami polskich firm o obrotach na poziomie kilku, kilkunastu milionów złotych, słyszeliśmy „nie opłaca mi się wprowadzać takich technologii, bo mam od tego ludzi”. Teraz o wiele częściej myślą już o zarządzaniu kosztami, a nie tylko o cenie, firmy są też bardziej otwarte na outsourcing.

Radomir Ochocki: Fokusujemy się ta tym, by być najłatwiejszym dostawcą w przemyśle, dzięki zdobyczom rewolucji internetowej. Bardzo mocno inwestujemy w automatyzację procesów produkcji i wysyłki. Trybopolimerowe komponenty do maszyn są wciąż bardzo innowacyjnym produktem, którego zastosowanie zamienia i usprawnia funkcjonowanie zakładów produkcyjnych. Nadal będziemy też inwestować w rozwój przemysłu 4:0 – produktów, które same informują o swoim zużyciu i konieczności wymiany.

Jakie trendy będą determinować w najbliższej przyszłości branżę, w której działacie, oraz bezpośrednio Państwa działalność?

Stanisław Rak: Przez najbliższy czas na rynku polskim będą królowały trzy segmenty. Pierwszym jest automatyka budynkowa i inteligentne domy. Rozwiązania z tego segmentu stały się w ostatnim czasie bardzo popularne i przestały wymagać specjalistycznej wiedzy do implementacji, co zwiększa zainteresowanie użytkowników indywidualnych. Nakładając na to jednocześnie liczbę oddawanych w ostatnim czasie mieszkań, jest to bardzo ciekawa część rynku.
Drugim są obwody bezpieczeństwa i sektor stref zagrożonych wybuchem. Te rozwiązania ze względu na zmianę regulacji i terminy wdrożenia nowych norm będą zmuszały do zweryfikowania obwodów sterowania w br. Spowoduje to silne zainteresowanie rozwiązaniami, w których Finder w wielu przypadkach nie posiada konkurencji.
Trzecim wspomnianym już wcześniej trendem jest fotowoltaika i efektywność energetyczna, wzrost kosztów energii elektrycznej, wzrost wydajności paneli i jednoczesny spadek kosztów komponentów – spowoduje to silne zainteresowanie wszystkich tym sektorem. Energia elektryczna stanowi coraz większy udział w kosztach funkcjonowania przedsiębiorstw, więc wszystko co może ograniczyć jej zużycie będzie ochoczo witane przez rynek.

Daniel Marzec: Na pewno jednym z najważniejszych trendów jest przenoszenie wielu procesów do Internetu. Również branża produkcyjna coraz mocniej się tutaj przenosi. Dlatego każdy, kto chce być dobrym dostawcą produktów czy usług, musi umacniać swoją pozycję w sieci. W B2C ten proces zaczął się już dawno, w przemyśle wciąż jeszcze jest na początku drogi, ale coraz bardziej widać, że firmy dokonują zamówień przez sklepy internetowe. To trend, który będzie się umacniał i za którym jak najbardziej chcemy podążać.

Radomir Ochocki: Drugim takim najważniejszym trendem, jest moim zdaniem niskokosztowa automatyzacja. W tej chwili automatyzacja jest dostępna tylko dla dużych graczy. My widzimy ogromny potencjał, który drzemie w otwarciu na automatyzację także mniejszych firm. Roboty kartezjańskie, robolink czy robot delta to rozwiązania, które kosztują kilkadziesiąt tysięcy złotych, a dzięki nim mamy maszynę wykonującą prostą, powtarzalną non stop pracę przez 24 godziny na dobę. Polska jest pod tym względem wciąż jeszcze bardzo mocno w tyle za firmami z Zachodu. Ale na szczęście coraz częściej przedsiębiorcy są już otwarci na myślenie kosztach, a nie tylko o cenie. Kiedy myślimy w dłuższej perspektywie, jak wykorzystanie automatyzacji przekłada się na wyniki firmy za rok, dwa, widać jasno, że koszty są znacznie niższe. Dlatego koncentrujemy się na zwiększaniu przychodu i obniżaniu kosztów naszych klientów, a to, jak wiadomo, esencja każdego biznesu. Na międzynarodowych targach w Hannoverze w tym roku także zaprezentujemy ponad 100 nowych produktów, które powstały w duchu niskokosztowej automatyzacji i obniżania kosztów poprzez usprawnianie technologii. A nasz celem na najbliższe lata najlepiej określa nasze motto: chcemy być najpewniejszym i najłatwiejszym we współpracy dostawcą w przemyśle.

Udostępnij:

Drukuj



etA



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również