W Warszawie powstanie Uczelnia Przyszłości

© pixabay.com

Udostępnij:

Innowacyjne technologie są aktywnie wspierane przez Warszawe. Organizowane są konferencje oraz akceleratory przedsiębiorczości, które mają ściągnąć do stolicy młode, obiecujące firmy. Do 2030 r. ma powstać Uczelnia Przyszłości, której pomysłodawcy chcą, by znalazła się w gronie 100 najlepszych uniwersytetów na świecie.

Program Warszawa 2030 ma być odpowiedzią na wyzwania, jakie w najbliższych latach staną przed władzami stolicy. Nadrzędnym celem przedsięwzięcia jest wypracowanie narzędzi pozwalających wdrożyć projekt miasta przyszłości, w którym wykorzystanie nowoczesnych instrumentów technologicznych będzie na porządku dziennym.


Konkurencja o innowacyjne start-upy

Miasto określiło cztery cele strategiczne, które mają pomóc w realizacji tego przedsięwzięcia: odpowiedzialna wspólnota zakłada harmonijną współpracę władz miasta z jego mieszkańcami, wygodna lokalność ma ułatwić zaspokajanie codziennych potrzeb w najbliższej okolicy, funkcjonalna przestrzeń ma zaspokoić potrzeby osób przemieszczających się po Warszawie, a twórcze środowisko ma ułatwić realizację pasji i pobudzanie talentów mieszkańców.

W realizacji celów mają pomóc m.in. akceleratory przedsiębiorczości skupione wokół promocji aplikacji i usług ułatwiających funkcjonowanie w obrębie miasta. Dobrym przykładem takiego działania jest inicjatywa WARSAW booster’19, czyli miejski program akceleracyjny, który ma ułatwić młodym start-upom rozmowy na temat wdrożenia usług bazujących na partnerstwie publiczno-prywatnym. To Warszawiacy zdecydują, które projekty uczestniczące w programie otrzymają szansę na dofinansowanie i wsparcie procesu wdrożeniowego. – Każdy start-up potrzebuje pieniędzy. Są start-upy związane z branżą ICT, gdzie środków potrzebnych jest dużo mniej i szybciej następuje walidacja pomysłu, znalezienie potencjalnych klientów. Dużo większym wyzwaniem są start-upy związane z nauką, gdzie przez wiele lat finansowanie związane jest bardziej z częścią badawczą, potem dopiero powstaje produkt bądź jakaś metoda badawcza i dopiero na jej podstawie można budować start-up. Wtedy finansowania są już rzędu kilku, a nawet kilkudziesięciu milionów złotych – zauważa Sławomir Olejnik z Fundacji Polska Innowacyjna.


TOP w kategorii




Warszawa przyciąga talenty

Warszawa inwestuje także w akceleratory, które nie są skupione wokół działań usprawniających funkcjonowanie miasta. Miasto jest m.in. współorganizatorem programu Startup Art, który ma zachęcić studentów oraz absolwentów uczelni artystycznych do założenia własnych firm. W trakcie tegorocznej edycji wydarzenia zorganizowano hackathon, w ramach którego twórcy w ramach niewielkich zespołów pracowali nad uruchomieniem swoich start-upów, a 10 najlepszych pomysłów przekazano do programu akceleracyjnego. – Warszawa staje się miastem, w którym rozkwitają start-upy. Przestrzeń, w której jest jeszcze trochę do zrobienia, to start-upy związane z nauką, badaniami, elektroniką, biotechnologią czy medycyną. Jeżeli chcemy tworzyć tego typu rozwiązania, potrzebny jest pewien know-how i wiedza, w jaki sposób z takich rozwiązań tworzyć realny biznes – twierdzi ekspert.

Według funduszu inwestycyjnego Inovo Venture Partners kwota transakcji na polskim rynku venture capital w drugim kwartale 2019 r. osiągnęła wartość 444,2 mln zł. To więcej niż suma inwestycji w całym 2017 i 2018 r., które wynosiły odpowiednio 397 mln zł i 213 mln zł. Szacuje się, że do końca roku polska branża venture capital może przekroczyć wartość 1 mld zł.

Źródło: Newseria

Udostępnij:

Drukuj





etA



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również