Naukowcy proponują ideę „windy kosmicznej"

winda kosmiczna na Księżyc © TechCrunch

Udostępnij:

Niektórzy fani technologii mogą już znać ideę „kosmicznej windy”, która jest całkowicie niemożliwa, biorąc pod uwagę poziom techniki. Jednak para naukowców uważa, że ​​znaleźli alternatywę: windę Księżyca. Pomysł jest mniej szalony… technicznie.

Idea windy kosmicznej, po raz pierwszy szczegółowo została zbadana przez Arthura C. Clarke'a w jego powieści „Fontanny raju” - jest zasadniczo tak wysoką wieżą, że osiąga przestrzeń. Zamiast wypuszczać statki i materiały z powierzchni Ziemi na orbitę, po prostu umieszczasz je w windzie tej wieży, a kiedy osiągną szczyt, gdzieś na wysokości około 26 000 mil na orbicie geosynchronicznej, są już poza zasięgiem grawitacji. To zabawny pomysł, ale fakt jest taki, że ta wieża musiałaby być tak mocna, aby utrzymać swój własny ciężar i przeciwwagi na drugim końcu. Jednak nie wykona tego żaden znany materiał. Tak więc kosmiczna winda pozostawała po „fikcyjnej” stronie science fiction od czasu swojej pierwszej propozycji. Jednak nie powstrzymało to ludzi przed nowym pomysłem.


Realna propozycja

Dwóch astronomów z uniwersytetów w Cambridge i Columbia uważa, że ​​mają alternatywę - Spaceline. Sekret tkwi w porzuceniu całej koncepcji zakotwiczenia windy kosmicznej na powierzchni Ziemi. Zamiast tego proponują wieżę lub kabel rozciągający się w innym kierunku: od powierzchni Księżyca do geosynchronicznej orbity wokół planety. Spaceline bardziej przypominałby hak do nieba niż wieżę. Cienki, mocny kawałek materiału (o szerokości ołówka), który rozciąga się na około 225 000 mil od powierzchni Księżyca na bezpieczną odległość nad planetą, gdzie nie będzie zakłócał satelitów ani napotkał naszej atmosfery.


TOP w kategorii




Jak winda miałaby działać?

Każdy, kto chciałby udać się na Księżyc, po prostu wystrzeliłby na właściwą wysokość orbity i zsynchronizował się z wierzchołkiem linii kosmicznej, gdzie bez wątpienia byłaby jakaś stacja. Stamtąd mogliby korzystać z napędu słonecznego, aby przesuwać się wzdłuż linii, bez paliwa. Po prostu zwalniają i mają miękkie lądowanie na orbicie księżycowej lub na jakiejkolwiek powierzchniowej powierzchni. Co ważne, linia kosmiczna przechodziłaby przez punkt Lagrange'a Ziemia-Księżyc, w którym faktycznie nie ma grawitacji i nie występuje żadna inna fizyczna ingerencja, co sprawia, że ​​budowa i magazynowanie są bardzo proste.

Naukowcy twierdzą, że „nie jest to bezczynne tworzenie teorii” - z pewnością jest tak, z zastrzeżeniem, że teoria jest bardziej realistyczna niż słynna nierealna, której nikt nie bierze na poważnie. Być może jeden z tych kosmicznych miliarderów sprawi, że winda Księżycowa będzie ich kolejnym projektem.

Źródło: TechCrunch

Udostępnij:

Drukuj





etA



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również